• facebook
  • rss
  • Pod niebiańskimi skrzydłami

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 27/2015

    dodane 02.07.2015 00:00

    Aniołowo powstało, kiedy Pan Bóg zmęczony trudem tworzenia świata przysnął na chwilę.

    Jesteśmy uczestnikami uroczystości wyjątkowo wzruszającej dla wszystkich żyjących pokoleń mieszkańców Aniołowa – mówi Halina Cieśla, prezes Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Wsi Aniołowo, podczas uroczystości inaugurujących obchody 700. rocznicy powstania tej miejscowości.

    – Kulminacją tegorocznych obchodów będzie XI Zlot Miłośników Aniołów, który odbędzie się w naszej miejscowości od 3 do 5 lipca. Przez te dni spodziewamy się w sumie ok. 2000 turystów – dodaje. Głównym punktem inauguracji rocznicy jest wmurowanie „kapsuły czasu” w fundament najnowszego pomnika anioła, który zostanie odsłonięty już podczas zlotu. – W tej metalowej tubie umieściliśmy m.in. listę podpisów wszystkich mieszkańców Aniołowa obecnych na uroczystościach, prace plastyczne wykonane przez dzieci, a także akt lokacyjny wraz z informacjami dotyczącymi Aniołowa i gminy Pasłęk z ostatnich kilkudziesięciu lat – mówi gość honorowy uroczystości Wiesław Śniecikowski, burmistrz Pasłęka. – Nawiązując do historii i tradycji, złożony przez nas akt lokacyjny rozpoczynamy odwołaniem do Boga Wszechmogącego w Trójcy Jedynego. Uczyniliśmy tak, aby archeolog, który za 200 czy 300 lat pochyli się nad tą kapsułą, wiedział, jacy ludzie żyli w Aniołowie. Wierzymy, że kiedy on będzie odczytywał nasze nazwiska z listy, my będziemy mogli patrzeć na to z góry – dodaje burmistrz Śniecikowski. – To obecni mieszkańcy nadali pęd tej miejscowości i to, że jesteśmy tak prężnie rozwijającą się wioską, jest ich wyłączną zasługą – chwali lokalną społeczność sołtys Aniołowa Zbigniew Cieśla. Jak tłumaczy, mieszkańcy mają już spore doświadczenie w promocji wsi, dlatego też podczas obchodów organizowane są również spotkania z działaczami innych miejscowości, którzy chcieliby je rozwijać wzorem Aniołowa. – Przygotowania do obchodów 700-lecia już wprawdzie trwają od kilku tygodni, lecz to właśnie wmurowaniem „kapsuły czasu” inaugurujemy tegoroczne obchody. Wcześniej nasi mieszkańcy przeszli specjalne kursy, aby przygotować swoje posesje oraz móc prowadzić zajęcia dla grup, które będą uczestniczyć w zlocie – dodaje pani Halina. Aniołowianie przygotowali dla wszystkich gości mnóstwo atrakcji. – Każda minuta zlotu będzie zapełniona – zapewnia szefowa stowarzyszenia. W programie możemy znaleźć m.in. „Anielskie warsztaty, diabelskie igraszki”, „Tematyczne wariacje kulturowe,” konkurs znajomości zasad „Bezpiecznej pracy w gospodarstwie rolnym”, a także występ miejscowego teatru ognia „Angels in the fire”. Ponadto wszyscy, którzy przyjadą do Aniołowa, będą mogli spróbować słynnych „anielskich ruchańców”, przysmaku, który dostępny jest tylko tutaj. – Są to placki drożdżowe smażone na głębokim tłuszczu. Podczas przygotowania cały czas się ruszają, stąd nazwa. Z każdym zlotem robią one wśród przybyłych prawdziwą furorę i budzą zadowolenie wszystkich smakoszy – dodaje. – Oczywiście jak każda społeczność borykamy się ze swoimi problemami i trudnościami. Pęd czasu sprawia, że często gonimy, nie wiedząc nawet za czym. Kiedy od czasu do czasu zatrzymamy się, pomyślimy o innych i porozmawiamy z ludźmi, wówczas w każdym z nas może obudzić się anioł – podsumowuje sołtys. A ile w sumie aniołów mieszka w Aniołowie? – Ale żywych czy sztucznych? – pytają chórem mieszkańcy. – Żywych jest nas. ok. 200 – żartują. – Tych z drewna, kamienia i z innych tworzyw jest troszkę więcej. Na pewno kilkaset – odpowiadają.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół