• facebook
  • rss
  • Opiekunki ludzi po przejściach

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 27/2015

    dodane 02.07.2015 00:00

    – Jakość mojego życia przekłada się na świętość całej wspólnoty Kościoła – mówi s. Aleksandra.

    Spośród wielu wspólnot zakonnych, które znałam najbardziej, zachwyciłam się siostrami nazaretankami – przyznaje s. Aleksandra Andrukiewicz od Jezusa Odkupiciela. Ze zgromadzeniem po raz pierwszy zetknęła się jako studentka psychologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. – To były trudne czasy stanu wojennego, wraz z koleżankami z pokoju doświadczałyśmy wszelakiego niedostatku. Wtedy to z pomocą przyszły nam siostry nazaretanki, które podzieliły się z nami dokładnie połową żywności, którą otrzymały ze swojego domu zakonnego w Krakowie – wspomina s. Aleksandra.

    Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu jest międzynarodowym zgromadzeniem apostolskim, założonym w 1875 roku przez bł. Franciszkę Siedliską. – Jako siostry Najświętszej Rodziny z Nazaretu jesteśmy powołane do szerzenia królestwa Bożej miłości wśród siebie i innych przez naśladowanie Jezusa, Maryi i Józefa. Ich życie było skoncentrowane na miłości Boga i miłości wzajemnej – informuje s. Aleksandra.

    W Elblągu siostry nazaretanki pracują od 1987 roku. Obecnie ich wspólnota liczy tylko trzy osoby: s. Alicja, przełożona wspólnoty, s. Aleksandra, która jest psychologiem, i s. Michalina. Prowadzą one, z ramienia diecezji elbląskiej, Ośrodek Wsparcia i Interwencji Kryzysowej – Dom dla Matek z Małoletnimi Dziećmi i Kobiet w Ciąży przy ul. Nowodworskiej 49. Ośrodek przeznaczony jest dla 20 osób. W placówce przebywają matki oczekujące narodzin dziecka, które znajdują się w kryzysowej sytuacji po odrzuceniu przez rodziny, partnerów albo środowisko z powodu nieoczekiwanego macierzyństwa.

    Miejsce dla siebie w ośrodku odnajdują kobiety z małoletnimi dziećmi, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej np. ofiary przemocy fizycznej i psychicznej w rodzinnym domu. W ośrodku są też rodziny, które znalazły się w trudnym położeniu spowodowanym zdarzeniem losowym np. pożarem, powodzią itp.

    – Dajemy świadectwo tej miłości przez całkowite oddanie się służbie Kościołowi, zwłaszcza misji względem rodziny. Duchowość naszej rodziny zakonnej ma swoje źródło w tajemnicy życia Jezusa, Maryi i Józefa. O sobie mówimy najczęściej nazaretanki, a o zgromadzeniu po prostu Nazaret – tłumaczy s. Aleksandra Andrukiewicz. Najpiękniejszym owocem nazaretańskiego charyzmatu jest męczeńska śmierć sióstr z Nowogródka, które świadomie oddały swoje życie za aresztowanych przez hitlerowców członków rodzin. Męczennice nowogródzkie zostały beatyfikowane w Rzymie przez Jana Pawła II 5 marca 2000 roku.

    Obecnie trwa również proces beatyfikacyjny jedynej ocalałej siostry z tej świętej wspólnoty – sługi Bożej s. Małgorzaty Banaś. Swoją misję siostry nazaretanki realizują na pięciu kontynentach, w 13 krajach świata (Polska, USA, Rosja, Białoruś, Ukraina, Kazachstan, Australia, Filipiny, Francja, Italia, Anglia, Izrael, Ghana). – Ogłoszenie przez ojca świętego Franciszka Roku Życia Konsekrowanego jest dla mnie pięknym potwierdzeniem przez Kościół, w osobie następcy św. Piotra, tego, że moje życie oddane Chrystusowi jest wartościowe i potrzebne Kościołowi. Nie jest to tylko moja prywatna sprawa. Kościołowi zależy na osobach konsekrowanych. Troszczy się o nie i o jakość ich życia duchowego, i nie tylko – przyznaje s. Aleksandra od Jezusa Odkupiciela.

    – Ten rok przypomina mi także, że jakość mojego życia przekłada się na świętość całej wspólnoty Kościoła, a także o konieczności świadczenia moim życiem o tym, że Chrystus żyje zawsze – także w naszej trudnej rzeczywistości i warto wybrać drogę rad ewangelicznych, by doświadczać pełni życia, radości i zwyczajnego ludzkiego szczęścia – podsumowuje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół