• facebook
  • rss
  • Sioło z aniołami

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 28/2015

    dodane 09.07.2015 00:00

    Niemal dwa tysiące osób odwiedziło w miniony weekend Aniołowo. Wieś obchodziła jubileusz 700-lecia istnienia.

    Miejscowość jest znana z tego, że tu naprawdę są anioły. – Co to znaczy być miłośnikiem aniołów? To wierzyć w ich stałą obecność i nieustanną pomoc we wszystkim, co robimy – mówi Agata, uczestniczka XI Zlotu Miłośników Aniołów, który odbywa się w Aniołowie pod Pasłękiem. – No i oczywiście trzeba przynajmniej raz w roku odwiedzić Aniołowo – dodaje żartobliwie. Zlot, na który przybyli ludzie z całego regionu, jest zwieńczeniem obchodów 700-lecia powstania Aniołowa.

    – Mówią o nas czasem Los Angeles – śmieje się sołtys wsi Zygmunt Cieśla. – Chociaż osobiście nie wiem czemu, przecież Aniołowo jest starsze – mówi Adam, który na zlot przyjechał z Nowakowa. – No i zdecydowanie fajniejsze – dodaje z uśmiechem. Tak samo wysoko tę malutką miejscowość oceniają władze. Przedstawiciele starostwa powiatu elbląskiego nazwali Aniołowo „najlepszym dzieckiem regionu”. – Dzięki zaangażowaniu was wszystkich udowodniliście, jak w porzekadle, że nawet z jednym skrzydłem można wznieść się ponad przeciętność – usłyszeli z kolei mieszkańcy wsi od prezydenta Elbląga Witolda Wróblewskiego. Centralnym punktem obchodów było odsłonięcie kolejnego pomnika anioła, który stanął na głównym placu miejscowości. – Ten anioł siedzi i jest zadumany. Można powiedzieć: nieco smutny – mówi autor pracy, rzeźbiarz z Litwy Zygmunt Buterlevicius. – A jest smutny dlatego, że nie wszystko jeszcze na tym świecie jest tak, jak powinno – dodaje. – Ale jeśli kiedyś ludzie będą tacy jak mieszkańcy Aniołowa, wówczas ta rzeźba się uśmiechnie – tłumaczy. We wsi można zobaczyć kilkadziesiąt anielskich posągów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół