• facebook
  • rss
  • Zobaczcie, jak zmienia nasze życie


    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 30/2015

    dodane 23.07.2015 00:00

    – To naprawdę coś wielkiego móc się zjednoczyć z kimś dla kogoś – mówi Krzysztof.

    Przyjąć szkaplerz to znaczy stać się uczniem Chrystusa – mówił ks. Adam Skrzyński w homilii podczas uroczystości odpustowych w parafii św. Rafała Kalinowskiego w Elblągu. – Jednak nie uczniem, który tylko czeka na to, aby jak najszybciej odrobić swoją duchową pańszczyznę. Mamy stać się, i przez przyjęcie tego płaszcza miłości stajemy się, synami. Synami Tej, która ukochała prawdziwie – podkreślał kapłan.


    Palec opatrzności


    Centralnym punktem uroczystości odpustowych było właśnie wręczenie szkaplerzy karmelitańskich chętnym wiernym obecnym na Eucharystii. Z rąk kapłanów te symbole wyrażające macierzyńską miłość Maryi przyjęło dziesięć osób. Wśród nich byli m.in. Joanna i Krzysztof Gąsiorowie. – To była decyzja chwili, choć już kiedyś wcześniej się nad tym zastanawiałem – mówi pan Krzysztof, a jego żona dodaje: – Wcześniej nie przyszłoby mi to do głowy, aby przyjąć szkaplerz, ale dziś właśnie mąż powiedział, że może wyjdziemy. Wtedy pomyślałam sobie: „Czemu nie, przecież jakie są przeszkody?”.
Już na chłodno po uroczystościach stwierdzili jednak, że to Opatrzność Boża sprawiła, iż mogli brać udział w tym wydarzeniu. – A 16. dzień miesiąca to dla nas ważna data, ponieważ dokładnie trzy miesiące temu urodził się nasz syn. W związku z tym, że w tym dniu właśnie są uroczystości poświęcone Matce Boskiej Szkaplerznej, zrozumiałam, że po prostu musieliśmy być w tym miejscu i w tym czasie – twierdzi pani Joanna.


    Ciągle nas przemienia


    Innym równie ważnym punktem uroczystości było przyjęcie nowych członków Bractwa Szkaplerznego. Jednym z nich jest Krzysztof Romaniuk z Milejewa, który w szeregi bractwa postanowił wstąpić wraz z mamą. – Niestety, mama jest chora, więc uczestniczyłem w uroczystościach za nas oboje – mówi. Nosi szkaplerz już od roku, ale i tegoroczna uroczystość była dla niego ogromnym przeżyciem. – To naprawdę coś wielkiego móc się zjednoczyć z kimś dla kogoś. A łaska, jaką otrzymujemy przez szkaplerz, jest nieporównywalnie ogromna wobec zobowiązań, jakie przyjmujemy – podkreśla Krzysztof.
– Przyjęcie szkaplerza nie oznacza jednoczesnego wstąpienia do bractwa – wyjaśnia ks. kan. Wojciech Zwolicki, proboszcz parafii św. Rafała Kalinowskiego. – Do naszego bractwa należy 267 osób, a liczy sobie ono już 13 lat. Jego członkowie spotykają się każdego 16. dnia miesiąca na Mszy św. i ado-
racji Najświętszego Sakramentu. Podczas takiej Mszy również można przyjąć szkaplerz karmelitański. Uczyniło tak już prawie 2500 osób – wyjaśnia kapłan.
Także do tych osób zwrócił się w homilii ks. Adam. – Przywołajmy dziś ten dzień, w którym przyjęliśmy święty szkaplerz. I zobaczmy, jak w tym czasie Maryja zmieniła życie każdego z nas – mówił. – Jak przez te lata noszenia go i trwania przy Matce wszyscy mogliśmy zauważyć, że Boża łaska działa, przemieniła nas i ciągle przemienia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół