• facebook
  • rss
  • Kolejny dzień marszu w upale

    ab

    dodane 08.08.2015 13:18

    - Staram się pomagać pielgrzymom, by doszli w jak najlepszym stanie na Jasną Górę - mówi Dorota Misztal, siostra medyczna, z grupy "Pomezania" Iława.

    Pielgrzymi z diecezji elbląskiej kolejny dzień w upale idą do Matki Bożej. Pogada jaka obecnie panuje w naszym kraju wymaga przestrzegania kilku zasad, by móc pielgrzymować. 

    - Jako medyczna staram się pomagać pielgrzymom, by doszli w jak najlepszym stanie na Jasną Górę. Pracy jest dużo, im dalszy odcinek tym jest jej więcej - mówi Dorota Misztal z grupy „Pomezania” Iława. Siostra Dorota idzie jako medyczna.

    Medyczni na trasie pilnują, by każdy pielgrzym miał nakrycie głowy: chusteczkę, kapelusz itp. Wychodząc z postoju, każda osoba musi przy sobie mieć butelkę wody. Ważne, by w ciągu dnia wypić jej przynajmniej kilka litrów.

    Wieczorem medyczni otwierają tzw. punkt medyczny. Każda z grup ma swój. W nim medyczni grupowi oraz lekarze pielgrzymkowi przebijają pęcherze, opatrują rany oraz diagnozują wszelkie inne dolegliwości jaki przez dzień przytrafiły się pielgrzymom.

    - Praca jest odpowiedzialna i trudna, ale Pan Bóg daje mam sił -  zapewnia Kasia Medycka, medyczna z grupy „Zantyr” Sztum.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół