• facebook
  • rss
  • Drugiemu by nieba przychylił

    łs

    dodane 06.09.2015 13:30

    - Większość swojej posług kapłańskiej ksiądz Bogdan pełnił w bardzo ciężkich czasach. W czasach, w których trzeba było być lwem albo wężem. On był zaś gołębiem - mówił biskup elbląski Jacek Jezierski podczas obchodów 60-lecia posługi kapłańskiej ks. Bogdana Rusinowskiego. Odbyły się one w parafii św. Brunona z Kwerfurtu.

    Ci, którzy znają księdza Bogdana, mówią, że w słowach biskupa nie ma cienia kurtuazji. - To jest po prostu człowiek dusza - mówi Zbigniew Rusinowski, kuzyn jubilata. - W głębokiej komunie, kiedy ludzie niemal zawsze patrzyli na siebie nieufnie, on drugiemu by nieba przychylił - dodaje ze wzruszeniem w głosie.

    Także byli parafianie księdza Rusinowskiego wspominają go w samych superlatywach. - Pamiętam, jak byłem ministrantem w podelbląskich Cieplicach, a ksiądz Bogdan do nas przyjeżdżał - mówi Henryk Sułek. Wspomina, że choć wcześniej trudno było znaleźć choćby jednego chłopca do służby przy ołtarzu, kapłanowi niemal od razu udało się zorganizować we wsi grupę 15 ministrantów. - Bardzo łatwo gromadził ludzi wokół siebie. Uczył nas ministrantury po łacinie i zawsze był przy tym pogodny i radosny - dodaje. - Kiedy pewnego razu przyjechał do nas na zastępstwo na zaledwie kilka tygodni inny ksiądz, to tak bardzo nam to nie odpowiadało, że niemal przestaliśmy chodzić do kościoła - śmieje się.

    Parafianie z Cieplic podziwiają również zapał księdza jubilata. - Żeby w tamtych czasach dotrzeć do Cieplic czy Nowakowa, ksiądz musiał wsiadać najpierw na motocykl, a potem na prom. I tak samo robił też zimą - wspomina żona pana Henryka, Janina. - Zawsze z daleka rozpoznawaliśmy go po charakterystycznej czapce pilotce - dodaje pan Henryk.

    - Ksiądz Bogdan jest bardzo skromny i oddany. Choć nie jesteśmy już jego parafianami, często nas odwiedza - mówi pani Janina. - Gdziekolwiek się nie uda, wnosi ze sobą zawsze takie ciepło i pokój. A humor nigdy go nie opuszcza!

    Dowód na to daje sam kapłan. - Tak naprawdę to w tym tysiącleciu jestem księdzem zaledwie 15 lat. Reszta to już dzieje z zeszłego tysiąclecia - żartował ks. Bogdan, dziękując przybyłym na uroczystości jego jubileuszu.

    Ksiądz Bogdan Rusinowski urodził się w 1930 r. w Górze Szkotach. Święcenia prezbiteratu otrzymał 24 września 1955 r. Sakramentu święceń udzielił mu biskup Marian Jankowski. Po święceniach ksiądz Bogdan pracował m.in. w parafiach Florczaki, Zalewo, w Ostródzie w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP oraz w elbląskich parafiach św. Jerzego i św. Mikołaja. Był proboszczem w parafii Straszewo, a od 1994 r. jest na emeryturze.

    W czasie uroczystości jubileuszowych biskup ogłosił, że podjął decyzję o mianowaniu ks. Bogdana Rusinowskiego kanonikiem Kapituły Żuławskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół