• facebook
  • rss
  • Zapamiętajmy imiona ofiar

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 37/2015

    dodane 10.09.2015 00:00

    Obozy koncentracyjne stały się pomnikiem pogardy dla europejskiej tradycji inspirowanej Biblią i Ewangelią.

    Mój ojciec był naczelnikiem poczty. Został rozstrzelany zaraz po wkroczeniu hitlerowców, bo mieli rozkaz likwidacji polskiej inteligencji i urzędników – wspominała w czasie uroczystości rocznicowych na terenie byłego niemieckiego obozu KL Stutthof Adelajda Krajnik. – Chodziłam do szkoły w Chojnicach. Przyszli do niej SS-mani i spytali moich przyjaciółek, Niemek: „Co wy możecie o tej dziewczynie powiedzieć?”. Pani Adelajda pamięta, że jedna z nich powiedziała o niej, że nie jest złą dziewczyną, szybko się uczy, zapamiętuje. Ta odpowiedź nie zadowoliła SS-mana. „Mogłaby nam zaszkodzić” – odpowiedział. – Trafiłam do Stutthof, mając 13 lat. Przeżyłam, bo umiałam mówić po niemiecku – przyznała była więźniarka.

    Pierwszy transport do nowo powstałego obozu Stutthof przybył po południu 2 września 1939 roku. Na przygotowaną kilka tygodni wcześniej polanę w lesie przywieziono autobusami oraz samochodami ciężarowymi około 150 Polaków. Eskortowali ich gdańscy policjanci i SS-mani, którzy od razu zapędzili więźniów do budowy obozu. Istniał on 2077 dni. Uroczystości rocznicowe 2 września br. rozpoczęły się Mszą św. pod przewodnictwem bp. Jacka Jezierskiego. – Obozy koncentracyjne, obozy zagłady, a także gułagi to etap urzeczywistniania ideologii totalitarnej. To wprowadzanie w życie obłąkanych idei. Zrodziły się one z marzenia o przejęciu władzy nad światem – mówił w homilii biskup elbląski. – Wyrosły z utopii i mitów skłaniających do eliminacji, fizycznej eksterminacji całych narodów oraz grup społecznych – dodał. Bp Jezierski zaznaczył, że powstanie obozów uzasadniała teoria ras ludzkich oraz filozofia dzieląca osoby na podludzi i nadludzi. – Obozy stały się pomnikiem pogardy dla dorobku europejskiej tradycji myśli inspirowanej Biblią i Ewangelią – zaakcentował. – Obóz koncentracyjny to przestrzeń pogardy dla osoby ludzkiej i człowieczeństwa, miejsce łamania podstawowych norm moralnych obowiązujących wszystkich – kontynuował bp Jezierski. Hierarcha, przemawiając na terenie byłego obozu koncentracyjnego, zaapelował o pielęgnowanie pamięci o ofiarach niemieckiego totalitaryzmu. – Konieczne jest wspominanie wszystkich, którzy tu zginęli. A także tych, którzy się tu znaleźli i udało im się przeżyć. Naszą powinnością jest ocalić imiona, nazwiska, narodowość, wyznanie, płeć i inne dane więźniów, ofiar tego obozu – mówił. – Więźniowie, którzy przeszli przez Stutthof i zginęli tu, mają prawo istnieć w zbiorowej pamięci następnych pokoleń naszego narodu – zaznaczył bp Jezierski. Na uroczystości upamiętniające 76. rocznicę pierwszego transportu więźniów do KL Stutthof przybyło kilkaset osób. – Dla nas ta historia jest ciągle żywa, nasz wiek to pokazuje – stwierdziła Aleksandra Żurawska ze starszyzny harcerskiej z kręgu Korzeniew w Gdańska. Harcerka zaczęła opowiadać bliską jej sercu historię. – Tata jednej z naszych koleżanek został przywieziony tu z pierwszym transportem. Pan Mienik został aresztowany już  29 sierpnia, czyli przed rozpoczęciem wojny – wspomina. – Gdy przyjechał, była tu polana, duże podarte namioty i beczki ze śledziami. Było to jedyne zaopatrzenie dla tych ludzi – przybliża tragizm tamtych dni Aleksandra Żurawska. – Musimy dbać o naszą historię. Uczestnicząc w ważnych rocznicach, przyczyniamy się do tego, by naród o niech pamiętał. To jest nasz wkład, by nie zostały zapomniane – mówi Sebastian Samborski. – Jesteśmy tu także po to, by oddać cześć tym, co tu zginęli. Musimy dbać o to, by pamięć o nich pozostała – dodaje Paulina Stąsiek. Obecnie w Sztutowie, na terenie byłego niemieckiego obozu, znajduje się Muzeum Stutthof. \

    To nasze prawo

    Piotr Tarnowski, dyrektor Muzeum Sttuthof – Naszym obowiązkiem jest przekazać następnym pokoleniom: „Przyszłość Polski zależy od was i musi od was zależeć. To jest nasza ojczyzna, to jest nasze być i mieć. Nic nie może pozbawić nas prawa, by przyszłość naszego być czy mieć zależała od nas”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół