• facebook
  • rss
  • Dla Jego bolesnej męki

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 41/2015

    dodane 08.10.2015 00:00

    Modlono się w intencji prześladowanych chrześcijan i ich prześladowców, o przebaczenie dla nich i o łaskę poznania Boga.

    Jakiś czas temu kolega kapłan powiedział mi takie słowa: „Daniel, jesteś szczęściarzem, bo dzień twoich urodzin zbiega się z liturgicznym wspomnieniem św. Faustyny”. Ale ja to odczytałem głębiej – mam tym „szczęściem” obdarzać innych. Dzielić się nim na tyle, na ile mogę – mówi ks. Daniel Pałkowski. Kilka dni przed 28 września zaproponował mieszkańcom Kwidzyna, by włączyli się do akcji „Koronka na ulicach miast świata”.

    W rocznicę beatyfikacji bł. Michała Sopoćki, spowiednika św. Faustyny, o godzinie 15 przed kościołem św. Wojciecha spotkało się ponad 50 osób, by prosić o miłosierdzie dla nas i całego świata. – Koronka do Miłosierdzia Bożego na ulicach miast pozwala na wyjście do ludzi. Pokazuje, że modlić można się praktycznie wszędzie – mówi Ewelina. – To 15 minut, które poświęcone wspólnej modlitwie pozwala na krótką refleksje i zatrzymanie się na chwilę – dodaje. W „Dzienniczku” św. Faustyny czytamy: „W pewnej chwili, kiedy przechodziłam korytarzem do kuchni, usłyszałam w duszy te słowa: odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom, jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie Moje; niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu” (Dz 687). – To dzisiejsze wspólne odmówienie koronki pokazuje, że ta modlitwa jest dla każdego – dorosłego, dziecka i młodzieży – wymienia ks. Daniel. – Włączenie się parafii w tę wspólną modlitwę ukazuje jedność modlących się. Pokazuje, że każdy jest ważny i ma być tą cząstką koronki, która we wspólnocie daje siłę, wsparcie i radość – wyjaśnia. Jedną z osób, które w poniedziałkowe popołudnie modliły się przed kościołem św. Wojciecha, była Kinga. Święta siostra Faustyna Kowalska jest jej patronką z bierzmowania. – Tym bardziej ucieszyłam się, że po raz pierwszy mogłam uczestniczyć w tej modlitwie w takich pięknych okolicznościach. Atmosferze chwili uległo nawet słońce, które przedarło się na ten moment przez chmury, by wlać w serca ciepło Bożej miłości – opowiada. Pomysł, by odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego na ulicach miast, powstał tuż po beatyfikacji ks. Michała Sopoćki, która odbyła się 28 września 2008 roku w Białymstoku. Obecnie to już ogólnoświatowa akcja. W ostatni poniedziałek września modlono się w intencji prześladowanych chrześcijan i ich prześladowców, o przebaczenie dla nich i o łaskę poznania Boga. – Koronka na placu kościelnym była dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Po raz pierwszy uczestniczyłam w takiej modlitwie „na zewnątrz” – przyznaje Marta. – Był to niezwykły czas, krótki, ale jak sądzę, przyniesie on ogromne owoce.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół