• facebook
  • rss
  • Skarbnice lokalnych dziejów

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 44/2015

    dodane 29.10.2015 00:00

    Nie można napisać nic sensownego o historii Żuław i Powiśla w wymiarze religijnym bez zaglądania do tych ksiąg.

    Archiwum diecezji elbląskiej powstało w 1998 roku. W tamtym czasie, krótko po utworzeniu diecezji, część księży zastanawiała się: po co nam archiwum? – Sądzili, że skoro jest nowa diecezja, wszystko to, co zostało do przejęcia, znajduje się już w archiwach w Olsztynie, Gdańsku lub w Pelplinie – wyjaśnia ks. profesor Wojciech Zawadzki, dyrektor archiwum. Ksiądz profesor, tuż po otrzymaniu nominacji na stanowisko dyrektora archiwum, sam zaczął objeżdżać wszystkie parafie nowej diecezji.

    – Okazało się, że na strychach, w piwnicach, kancelariach jest jeszcze sporo dokumentów z XIX i XX wieku – opowiada. Bez względu na ich stan i strukturę wszystkie zostały zwiezione do Elbląga. W czasie objazdu diecezji, ks. Zawadzki dokonał też kilku przykrych odkryć. Dowiedział się m.in., że część bardzo cennych dokumentów została zniszczona. Niektóre przypadkiem, inne celowo. Jeden z proboszczów, robiąc remont strychu w swojej plebani, natrafił na stertę starych papierzysk. Nie wgłębiając się w to, co one zawierają, kazał je spakować w plastikowe worki i wrzucić do dołu z wapnem. – Łatwo się domyślić, co się z nimi stało – wzdycha ks. profesor. Jeszcze inny z kapłanów, także robiąc porządki w kancelarii, z „niepotrzebnych ksiąg” urządził ognisko. – Udało się jednak ocalić kilka z nich, bo zabrał je jeden z ministrantów – wspomina ksiądz Wojciech. Jego zdaniem szczęście miały te parafie, w których kapłani zorientowali się, że znajdujące się u nich dokumenty mają wartość historyczną i postanowili je zachować. Teraz prace nad parafialnymi dokumentami prowadzi Joanna Sroka, konserwator z Biblioteki Pedagogicznej w Elblągu. – Te księgi były w złym stanie. Miały poodrywane grzbiety, wypadały z nich karty – wylicza pani konserwator. – Księgi są obecnie poddawane pełnej konserwacji i restauracji. Wykonujemy również badania technologiczne – wyjaśnia pani Joanna. Potem jeszcze dokumenty zostaną poddane dezynfekcji, aby pozbyć się mikroorganizmów, które mogłyby je niszczyć. A wszystko po to, by doprowadzić księgi do takiego stanu, aby mogły służyć jeszcze przez wiele lat. – Staramy się zatrzymać wszystkie procesy niszczące papier – wyjaśnia.. Choć znajdujące się w diecezjalnym archiwum księgi dotyczą poszczególnych parafii i życia religijnego na ich terenie, można z nich wyczytać dużo więcej. Ks. Wojciech zapewnia, że jest to olbrzymia kopalnia wiedzy o historii naszej diecezji. – Przede wszystkim genealogia – rzuca ks. profesor. To właśnie głównie dzięki księgom metrykalnym można dziś uzyskać informacje na temat pochodzenia konkretnej osoby. – Ale z ksiąg można także dowiedzieć się niemało o obyczajowości, długowieczności czy śmiertelności dzieci, a także o kwestiach międzywyznaniowych – dodaje. Badacze ksiąg z XVII wieku dotyczących Elbląga zauważyli, że było wiele ślubów młodych mężczyzn z o wiele starszymi kobietami, głównie wdowami. – Działo się to z bardzo praktycznego powodu. Kiedy umierał mąż, który miał jakiś zakład, warsztat czy był mistrzem, zostawiał kobietę samą – wyjaśnia. Aby dalej prowadzić ten interes, ona potrzebowała pomocy. – Wówczas wygrywał pragmatyzm. Kobieta wychodziła za mężczyznę młodszego o kilkanaście lat, który najczęściej był uczniem w zakładzie prowadzonym przez jej zmarłego męża – odpowiada ksiądz dyrektor. – Mówiąc krótko, nie można napisać nic sensownego o historii Żuław i Powiśla w wymiarze religijnym bez uwzględnienia tych ksiąg – przyznaje ks. Wojciech. – Dlatego tak ważne jest doprowadzenie ich do dobrego stanu, tak aby mogły służyć jeszcze następnym pokoleniom – wyjaśnia dyrektor archiwum. Prace nad renowacją archiwalnych dokumentów rozpoczęły się w tym miesiącu. Pierwszy etap projektu „Konserwacja ksiąg metrykalnych z XIX i początku XX wieku w Archiwum Diecezji Elbląskiej” kosztuje 60 tys. zł. Został dofinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prace renowacyjne potrwają do końca tego roku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół