• facebook
  • rss
  • Jezus nie ogranicza wolności

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 50/2015

    dodane 10.12.2015 00:00

    Ludzie potrzebują mocnego znaku tożsamości chrześcijańskiej.

    O indywidualnych formach życia konsekrowanego dowiedziałam się od mojego ojca duchownego – opowiada Beata Olszewska OV. – Długo zastanawiałam się nad tym, jakie jest moje powołanie? Kim ja jestem? – kontynuuje. Pani Beata jako pierwsza kobieta w diecezji elbląskiej została włączona w stan dziewic konsekrowanych. – Nasza obecność w Kościele polega na byciu znakiem – mówi Elżbieta Burdynowicz OV. – Mamy się wyróżniać sposobem życia. Nie zawsze ma to być efektowne – dodaje Ryszarda Jakubiak OVd. Dziewice i wdowy konsekrowane po obrzędzie włączenia w ten stan żyją podobnie jak wcześniej. Nie zmieniają adresu zamieszkania, pracy, zawodu.

    Potrzeba mocnego znaku

    Obrzęd konsekracji dziewic praktykowany był już w początkach Kościoła. Zawsze towarzyszył mu uroczysty ryt, przez który stawały się one osobami konsekrowanymi. Obrzęd ten należy do najcenniejszych skarbów liturgii rzymskiej. – Ostatnio uczestniczyłam w Radiu Maryja w audycji dotyczącej Roku Życia Konsekrowanego. Pojawiło się w niej wiele pytań odnośnie do indywidualnych form życia konsekrowanego – przypomina pani Ela. – To jest znak, że jesteśmy potrzebne, by dawać świadectwo w świecie. Moim zdaniem jest to znak czasu – przekonuje. Pani Ela przyznaje, że obecnie potrzebne są osoby świadczące o swojej przynależności do Chrystusa. – Ludzie potrzebują klarownego, mocnego i jednoznacznego znaku tożsamości chrześcijańskiej – zaznacza. W Kościele praktykowany jest również obrzęd błogosławieństwa wdów. Choć najnowszy Kodeks Prawa Kanonicznego nie mówi nic o możliwości konsekracji wdów, to Kodeks dla Kościołów wschodnich (kan. 570) wyraźnie ją wzmiankuje na równi z konsekracją dziewic. „Podobnie uznaje stan wdów, które składają pośród świata publiczną profesję czystości” (KKW, kan. 570). Włączenie kobiety w ten stan poprzedza kilkuletnia formacja. Do konsekracji mogą być dopuszczone dziewice żyjące w świecie, które nigdy nie zawarły małżeństwa ani nie żyły publicznie w stanie przeciwnym czystości. Do konsekracji dopuszcza biskup ordynariusz miejsca.

    Trzy śluby

    Jedynym znakiem, jaki wyróżnia dziewice, wdowy konsekrowane w społeczeństwie to obrączka. Żyją indywidualnie, nie podlegają żadnym wspólnotom. Ich przełożonym, osobą czuwającą, jest ksiądz biskup. – Naszą wspólnotą jest diecezja. Gdybyśmy zmieniały adres zamieszkania i byłaby to inna diecezja, musiałybyśmy mieć list polecający od księdza biskupa – zauważa pani Beata. – Jesteśmy oddane na wyłączność Chrystusowi – zaznacza. Osoby konsekrowane składają trzy śluby: posłuszeństwa księdzu biskupowi, czystości i ubóstwa. Ten ostatni polega na znalezieniu złotego środka. – Wybranie tego, co niezbędne, konieczne, ale jednocześnie tego, co ułatwia życie we współczesnym świecie, prowadzi mnie i innych do Boga. Bez uzależnienia od dóbr, przywiązania i przesady – wskazuje pani Ela. – Cały czas mamy pamiętać, komu służymy w naszym życiu. To jest najważniejsze – dodaje. Rok Życia Konsekrowanego przypomniał, że w Kościele istnieją również indywidualne formy życia konsekrowanego. Wcześniej mówiąc o osobach konsekrowanych, ludzie kojarzyli je jedynie z zakonnicami i zakonnikami.

    Ile nas jest?

    – Powołanie do tego stanu nie narodziło się z dnia na dzień. Szukałyśmy swojego miejsca w Kościele. Każda z nas zadawała sobie pytanie: „Jak ma wyglądać moje życie?”. W pewnym momencie coś się odsłoniło – opowiada pani Ela. – Bóg ukazał mi swoją wolę przez drugiego człowieka, którego postawił na mojej drodze, przez formę życia, którą poznałam – precyzuje. – Tak naprawdę to nie jest tak, że ja wybrałam Jezusa. To On mnie wybrał – dodaje pani Beata. Obecnie w diecezji elbląskiej jest pięć dziewic konsekrowanych (OV) i cztery wdowy poświęcone (OVd). Do włączenia w ten stan przygotowują się kolejne cztery dziewice i trzy wdowy. Ci, którzy rozpoznają swoje powołanie do życia konsekrowanego, powinni bez obaw odpowiedzieć Chrystusowi na to zaproszenie. – Jezus, powołując do życia konsekrowanego, nie ogranicza naszej wolności, niczego nam nie odbiera. Ale obdarza tyloma łaskami, że nie sposób nie dzielić się nimi z Kościołem. Jeżeli więc ktoś słyszy Boży głos w sercu, niech z ufnością odpowie. Psalm 37 mówi: „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu, On sam będzie działał...” – zaprasza pani Ela.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół