• facebook
  • rss
  • Do kościoła z lampionem

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 51-52/2015

    dodane 17.12.2015 00:00

    Adwent to taki czas, kiedy wiele osób wstaje wcześniej niż zazwyczaj. Trud, jaki nieraz z tym się wiąże, nie przysłania radości płynącej ze wspólnej porannej modlitwy.

    Nie chce mi się wstawać tak rano, ale jak mama budzi, to trzeba – mówi Filip. Jest on jednym z grupy ok. 80 dzieci, które uczestniczą w Roratach w parafii św. Rafała Kalinowskiego w Elblągu. – Na Roratach jest bardzo miło. Ludzie zawsze są uśmiechnięci – dodaje Marta. Roraty dla dzieci w parafii św. Rafała są odprawiane dwa razy w tygodniu. W poniedziałki i środy o 6.30.

    Pełen kościół podczas Mszy św. nie dziwi duszpasterzy. – W tej parafii tak wygląda aktywność dzieci i dorosłych. Do kościoła ludzie przychodzą tłumnie – mówi ks. Sławomir Milde. – Myślę, że wiele daje klimat, jaki panuje w czasie Mszy św. – kontynuuje. W czasie Mszy św. nawet o tak wczesnej porze jak 6.30 panuje radość. Najmłodsi wraz z księżmi śpiewają piosenki z pokazywaniem. Frekwencja na Roratach to wynik pracy obecnych i byłych duszpasterzy parafii. Drogę na Roraty najmłodszym oświetla blask świecy palącej się w lampionie. – Ja mam lampion, który w ubiegłym roku był w „Małym Gościu Niedzielnym” – opowiada Agata. By był aktualny, dziewczynka zakleiła rok. – A ja swój lampion dostałam od dziadka na urodziny – chwali się Dagmara. Na każdej Mszy św. losowane jest imię dziecka, które zabierze figurkę Matki Bożej do domu. Przez najbliższe dni nie tylko będzie się nią opiekować, ale i wspólnie z rodziną modli przy niej. Po Eucharystii wszyscy spotykają się w salce, gdzie czekają bułki i kakao. – Nie chce mi się wstawać tak rano, ale chcę być na Roratach – przyznaje Natalia. – Po Mszy św. jest pyszna bułeczka i kakao. Tu jest fajnie i wesoło – opowiada Nina. – To są najpiękniejsze chwile, gdy przychodzimy do kościoła, kiedy jest jeszcze ciemno. Dzieci z lampionami stoją przy księdzu. Wtedy wszyscy są razem. Wyrażają swoją miłość i szacunek do siebie – podsumowuje pani Barbara. – Dzieci te ponieważ mogą być tu razem, są pełne szczęści, miłości i radości – dodaje. Pani Barbara na poranne Msze św. przychodzi z wnukami Natalią i Dominikiem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół