• facebook
  • rss
  • Janek Wiśniewski był z Elbląga

    łs

    dodane 18.12.2015 21:15

    Bohater najsłynniejszej ballady o Grudniu 1970 roku pochodził właśnie z tego miasta.

    Janek Wiśniewski czyli właściwie Zbyszek Godlewski, który został zastrzelony 17 grudnia 1970 roku w pobliżu gdyńskiej stoczni, pochodził z Elbląga. To właśnie o nim opowiada "Ballada o Janku Wiśniewskim", która stała się najsłynniejszym lirycznym opisem tamtych dni.

    - Zbyszek Godlewski przybył do Trójmiasta mamiony ówczesną propagandą - opowiadał historyk Piotr Brzeziński. - Chciał w tym mieście znaleźć pracę, ustatkować się. Przyjechał jednak do tego miasta po śmierć.

    To jego ciało robotnicy zanieśli na drzwiach na czele pochodu ulicą Czerwonych Kosynierów (dziś ul. Morska), tunelem pod peronami dworca Gdynia Główna, ul. Dworcową, ul. 10 Lutego i ul. Świętojańską pod siedzibę Miejskiej Rady Narodowej przy ul. Czołgistów (dziś al. Marszałka Józefa Piłsudskiego). Autor ballady, nie znając prawdziwego nazwiska poległego, nazwał go Janek Wiśniewski.

    - Takich Janków Wiśniewskich było jednak znacznie więcej - opowiadał Piotr Szubarczyk z IPN podczas premiery książki "Pogrzebani nocą", która opisuje sylwetki 27 osób zabitych w różnych miastach naszego kraju w czasie tzw. wydarzeń grudniowych.

    - Większość ofiar Grudnia 70' nie była aktywnymi uczestnikami demonstracji - wyjaśniał Brzeziński. W przeważającej liczbie ci ludzi cieszyli się, że mogą wrócić do pracy. - Weszli jednak w zastawioną przez komunistów pułapkę - dodawał.

    W tej liczbie znajduje się jeszcze dwóch elblążan, których rodziny przeżywały taki sam dramat jak bliscy Zbyszka Godlewskiego. Są to także Marian Sawicz i Waldemar Rebinin.

    Sawicz zginął 18 grudnia, kiedy wychodził z baru mlecznego przy ul. 1 Maja. Został zabity strzałem w głowę przez funkcjonariusza MO, który jechał milicyjną "Nysą". Marian Sawicz nie brał udziału w manifestacjach.

    Waldemar Rebinin został śmiertelnie postrzelony w głowę przez funkcjonariusza MO 15 grudnia 1970. Rebinin był kierowcą oznakowanego samochodu sanitarnego wiozącego zaopatrzenie medyczne do przychodni kolejowej przy Dworcu Głównym w Gdańsku. Mimo to oprawca w mundurze nie zawahał się strzelić w jego stronę.

    - Grudzień elbląski jest marginalizowany w literaturze, a protesty były tutaj tak samo gorące, jak w innych większych miastach - mówi Zbigniew Branach, dziennikarz, autor książki "Janek Wiśniewski chłopak z Elbląga".

    W tym roku w 45. rocznicę masakry na Wybrzeżu w Elblągu odbyło się wiele uroczystości. W szkole podstawowej nr 21 w Elblągu zaprezentowano wystawę przygotowaną przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku, Bibliotekę Elbląską im. C. Norwida oraz Archiwum Państwowe w Gdańsku przybliżającą tamte wydarzenia.

    W katedrze św. Mikołaja odbyła się Msza Święta w intencji ofiar pod przewodnictwem biskupa elbląskiego Jacka Jezierskiego. Uczestnicy Eucharystii w pochodzie przeszli pod pomnik ofiar Grudnia '70, gdzie odbyły się oficjalne uroczystości.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół