• facebook
  • rss
  • Historia według Wikipedii

    ab

    dodane 26.01.2016 21:20

    Po dotarciu do źródeł może okazać się, że popularna opowieść jest jedynie mitem.

    Aleksandr Sołżenicyn był wybitnym pisarzem rosyjskim, w 1970 roku otrzymał Nagrodę Nobla. Zmarł w 2008 roku.

    W 1945 roku był żołnierzem Armii Czerwonej. Informację o tym, że Aleksander Sołżenicyn 9 lutego 1945 roku został aresztowany w Elblągu podała Wikipedia.

    Tomasz Gliniecki, autor książek o historii Elbląga, postanowił sprawdzić rzetelność tej informacji.

    W 1945 roku Sołżenicyn, jak wielu sowieckich oficerów, znalazł się w „legowisku zwierza”, czyli Prusach Wschodnich. Po pokonaniu hitlerowskiego przeciwnika w jego mateczniku, mieli ruszyć na Berlin, żeby tam dobić bestię.

    -  Moim zdaniem Aleksander Sołżenicyn nigdy nie pojawi się w Elblągu - przekonuje Gliniecki.

    Skąd więc wzięła się historią, którą powiela Wikipedia? Według źródeł, do których dotarł Gliniecki, Sołżenicyn zapisał, że był w pobliżu Elbląga. To pobliże oznaczało ok. 50 km w linii prostej, a drogą ok. 65 km od miasta.

    Gliniecki sprawdził też bohatera innej wojennej legendy - kapitana Gienadija Lwowicza Diaczenkę, dowódcę 3 batalionu pancernego 31 Brygady Pancernej Armii Czerwonej. To on i jego ludzie mieli pierwsi wkroczyć do Elbląga.

    Tomasz Gliniecki skłania się ku twierdzeniu, że kpt. Diaczenko nie wjechał do miasta. W Elblągu byli jedynie jego ludzie z trzech czołgów - plutonu zwiadu.

    Jak zaznacza autor książek o historii Elbląga „nakarmiono” nas opowieścią, która pojawiła się w lutym i marcu 1945 roku. Wtedy to powstały dwa wielkie reportaże dla sowieckiej prasy. - Według tych artykułów została wojenna historia regionu i nikt poza tę wersję nie wychodził - zaznacza badacz.

    Najwięcej o rajdzie Diaczenki w Polsce napisał Marek Tarczyński. - Z Markiem Tarczyńskim mam przyjemność rozmawiać i korespondować na tematy naukowe związane ze zdobyciem Elbląga i okolic. Powiedział mi: „Przy pisaniu wielkiego naukowego artykułu nie miałem dostępu do źródeł. Wszystko, z czego mogłem skorzystać to były opracowania, które dostarczyli nam towarzysze sowieccy”. Tak się wtedy pisało historię, w którą wierzymy - opowiada Gliniecki.

    Poznając historię Elbląga, Tomasz Gliniecki zawsze stara się dotrzeć do dokumentów. - Badając wątek walk o Elbląg przejrzałem ok. 100 tys. dokumentów, poznałem historie 20 tys. żołnierzy, którzy walczyli o w tym regionie - opowiada o swojej pracy Gliniecki.

    O wojnie, którą „sprzedano” nam w książkach z lat 70. i początku 80. XX wieku nie można powiedzieć, że jest całkowicie nieprawdziwa. - Jest stworzona w konwencji opowieści o armii zwycięskiej. Armii, która wyzwala ludzi od faszyzmu, nie popełnia żadnych zbrodni - wymienia Gliniecki.

    We wtorek w bibliotece elbląskiej odbyło się spotkanie z Tomaszem Glinieckim: „Diaczenko i Sołżenicyn w Elblągu - bohaterowie czy mity wojny?”. Wykład był połączony z promocją najnowszej książki autora "Walki o Elbląg. Styczeń-luty 1945".  

     

     

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół