• facebook
  • rss
  • Tu Matka Boża też może wypraszać łaski

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 08/2016

    dodane 18.02.2016 00:00

    Tego dnia na Mszy św. są osoby, które ze względu na stan zdrowia w kościele nie były już dawno.

    Po raz pierwszy odbyła się taka procesja. Ona miała swójurok – powiedział tuż po Mszy św. w Dniu Chorego ks. dr Józef Kożuchowski, proboszcz parafii św. Jadwigi Królowej. Od kilku miesięcy parafianie mogą modlić się przed grotą Matki Bożej z Lourdes, która stoi przed świątynią.

    Jak przypomina ks. Kożuchowski swoim parafianom, Matka Boża w Kmiecinie może wypraszać te same łaski co w Lourdes. Czy tak będzie, zależy tylko od naszej wiary. Grota została zaprojektowana przez Szymona Jóźkowa i Rafała Solskiego. Magdalena Kosińska i Katarzyna Kozyra, konserwatorki odbierające kaplicę, w parafialnej księdze pozostawiły wpis: „Obiekt zwraca uwagę odpowiednimi proporcjami elementów groty (nisza, nasyp kamieni) w stosunku do figury oraz subtelną kolorystyką. Dobry dobór kamieni i spoin tworzy jedną tonację barwną”. „Dzieło to zostało dobrze wyeksponowane w otoczeniu świątyni oraz dobrze harmonizuje z gotycką architekturą” – czytamy w dalszej części wpisu. – Bliska jest mi duchowość maryjna. Uważam, że Maryja najbardziej może pomóc w życiu ludzi i Kościoła – opowiada ks. Józef. – Od dzieciństwa, najpierw za zachętą rodziców, a później już sam poznawałem tę duchowość. Doświadczyłem, jak wielką łaską jest zawierzenie Maryi – dodaje. 11 lutego, po Mszy św., w czasie której udzielono sakramentu namaszczenia chorych, zebrani w świątyni w procesji przeszli pod grotę Matki Bożej z Lourdes. Trzymając w dłoniach zapalone świece odmówili Litanię Loretańską do Najświętszej Maryi Panny. – Procesja była bardzo piękna – mówi pani Krystyna. – A to wszystko dzięki naszemu proboszczowi, ks. Józefowi – kontynuuje. – Bardzo piękna oprawa, wielkie osobiste przeżycie – opowiada pani Dorota. Osoby z Kmiecina oraz okolicznych wsi należących do parafii św. Jadwigi Królowej, którzy modlili się na Mszy św., zwracają uwagę, że ksiądz proboszcz co roku proponuje im nowe przeżycie. Nazywają je „perełką”. Tym ich jednoczy. I tych najmniejszych, i tych starszych. Czwartkowa uroczystość zjednoczyła najstarszych. – Przepiękna uroczystość. Doświadczyć namaszczenia chorych, to bardzo duże przeżycie. Pierwszy raz w nim uczestniczyłam. Tę Mszę św. przeżyłam głębiej niż zazwyczaj – przyznaje pani Basia. Kobieta zauważa, że ludzie chcą uczestniczyć w takiej Mszy św., bo widziała osoby, które z powodu choroby już dawno w kościele nie były. Ks. Józef Kożuchowski chorych ze swojej parafii odwiedza w każdy piątek. Zazwyczaj ok. 20 osób. W parafii św. Jadwigi Królowej duchowość maryjna jest żywa. Regularnie odbywają się nabożeństwa fatimskie, jest pięć róż różańcowych, w tym jedna młodzieżowa. Po czwartkowej Mszy św. przy herbacie i cieście upieczonym przez panie z Caritas parafianie zastanawiali się, kiedy będzie mogła odbyć się kolejna procesja do groty Matki Bożej z Lourdes. Najprawdopodobniej – w maju.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół