• facebook
  • rss
  • Modlą się za nienarodzonych

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 11/2016

    dodane 10.03.2016 00:00

    Omawiany na katechezie temat stał się dla uczennic z liceum w Morągu zachętą do podjęcia dziewięciomiesięcznej modlitwy w intencji dziecka, którego życie jest zagrożone.

    Marzec to miesiąc, w którym szczególnie manifestujemy swoje poparcie dla życia. „Proponuję (…), aby corocznie w każdym kraju obchodzono Dzień Życia” – napisał w encyklice „Evangelium vitae” św. Jan Paweł II. „Trzeba, aby dzień ten był przygotowany i obchodzony przy czynnym udziale wszystkich członków Kościoła lokalnego.

    Jego podstawowym celem jest budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i w społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i każdej kondycji” – czytamy w dokumencie. W odpowiedzi na to wezwanie Konferencja Episkopatu Polski w 1998 roku przyjęła uchwałę mówiącą o tym, że 25 marca w naszej ojczyźnie będzie obchodzony jako Dzień Świętości Życia. Natomiast sześć lat później decyzją Sejmu RP 24 marca został ustanowiony Narodowym Dniem Życia. „Przyrzekamy ci, z oczyma wpatrzonymi w Betlejemski Żłóbek, że odtąd staniemy wszyscy na straży budzącego się życia. Walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia. (…) Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca Wszelakiego Życia i najcenniejszy Skarb Narodu” – przyrzekli Polacy w 1956 roku w czasie Jasnogórskich Ślubów Narodu. Po latach do Polski dotarły informacje o zainicjowanej przez Błękitną Armię Matki Bożej Fatimskiej modlitwie – Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego Zagrożonego Zagładą. Niezwłocznie w kościele pw. Ducha Świętego oo. paulinów w Warszawie powstała grupa pod nazwą Straż Pokoleń. Jej członkowie jako pierwsi w Polsce, 2 lutego 1987 roku, podjęli duchową adopcję. W programie nauczania religii szkół średnich są tematy przybliżające młodzieży zagadnienie obrony życia. To doskonała okazja dla katechetów, by wspomnieć o duchowej adopcji. Do tematu nie trzeba jednak podchodzić jedynie teoretycznie. Przy okazji można zaproponować młodzieży włączenie się w to dzieło. W Zespole Szkół Licealnych w Morągu, w klasach, które uczy ks. Piotr Sasuła, pozytywnie na zaproszenie do modlitwy za nienarodzonych odpowiedziało 21 uczennic. – O duchowej adopcji dowiedziałam się na religii – przyznaje Ola Zielińska. – Byłam ciekawa, jak to jest przez dziewięć miesięcy modlić się za dziecko, którego życie jest zagrożone – uzasadnia swoją decyzję Dominika Mariańska. – Dla mnie życie ludzkie jest wartością ponad wszelkimi innymi. Nasza codzienna modlitwa to pomoc dla tych dzieciątek – dodaje. – Nie wahałam się, czy podjąć duchową adopcję. Ta modlitwa to wspaniały dar dla nienarodzonych – przyznaje Wioletta Michałowska. – Skoro mogę pomóc, to dlaczego nie miałabym tego zrobić? – mówi Karolina Morawska. – Moja modlitwa uratuje życie dziecka. Dlaczego więc nie miałabym się do niej zobowiązać? – pyta Monika Przytakowska – Do podjęcia duchowej adopcji zachęcił mnie ks. Piotr. Stwierdziłam, że to bardzo dobry pomysł – modlić się za nienarodzonych – informuje Adrianna Świecińska. – Podjęcie duchowej adopcji to przyjęcie obowiązku, choć muszę zaznaczyć, że przyjemnego. Dzięki niemu, pomagając innym, sama mogę zbliżyć się do Boga. Ta modlitwa może ocalić zagrożone życie. A przecież życie to dar bezcenny – przyznaje Magdalena Kamińska. Osoby, które podjęły duchową adopcję, codziennie, przez dziewięć miesięcy, odmawiają krótką modlitwę oraz jedną tajemnicę Różańca w intencji dziecka, którego życie jest zagrożone. Jego imię znane jest tylko Bogu. – Czasem wydaje się, że brakuje czasu, by pomodlić się za duchowo adoptowane dziecko, ale nie da się o tym zapomnieć. Duchowa adopcja motywuje do modlitwy – mówi Dominika Zawadzka. – Na początku ciężko było wbić się w rytm tej modlitwy, ale z czasem stało się to niemal rutyną – przyznaje Julia Brdak. – Po pewnym czasie ta modlitwa zakodowała się w planie dnia – dodaje Wioletta Michałowska. – Stała się sprawą naturalną – podsumowuje Joanna Paczkowska. Uczennice z liceum w Morągu w intencji nienarodzonego dziecka modlą się od października. Dzieło duchowej adopcji podjęły po raz pierwszy. Zapewniają, że dziecko, za które aktualnie się modlą, w przyszłości nie będzie ich duchowym jedynakiem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół