• facebook
  • rss
  • Kanał nowych nadziei

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 16/2016

    dodane 14.04.2016 00:00

    – Jeśli nie zrealizujemy tego przekopu, to nadal pozostaniemy „w czarnej dziurze” – mówi prof. Krzysztof Luks.

    Jest taki akwen w UE, do którego kraje Unii nie mają dostępu. Czas to zmienić. Rząd PiS chce, by za sześć lat statki popłynęły nowym szlakiem z Zatoki Gdańskiej do Elbląga, omijając rosyjską Piławę. – Budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną jest ogromną szansą rozwojową dla Elbląga i wszystkich gmin leżących nad Zalewem Wiślanym – mówili zgodnie uczestnicy konferencji pn. „Budowa kanału żeglugowego Nowy Świat przez Mierzeję Wiślaną”, która odbyła się w czwartek 7 kwietnia w Elblągu.

    Kanał ma powstać do 2022 roku i kosztować około 800 mln zł. Co ważne, Unia Europejska nie sprzeciwia się inwestycji. Twierdzi, że kanał nie zaszkodzi środowisku naturalnemu, co do tej pory było najważniejszym kontrargumentem. – Przez tę inwestycję chcemy przywrócić „morskość” naszego miasta. Chcemy, aby żegluga na Zalewie Wiślanym była prawdziwa – mówił Witold Wróblewski, prezydent Elbląga. Przyznał, że budowa drogi wodnej, która połączy Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską, to dziś jeden z głównych aspektów gwarantujących rozwój regionu. Prezydent miasta wskazywał na liczne korzyści, jakie płyną z tego projektu. – Przede wszystkim swobodny dostęp do Bałtyku, ożywienie gospodarki w regionie, skrócenie drogi morskiej z Elbląga do Trójmiasta o 52 mile morskie (94 km – przyp. red.). Do elbląskiego portu będą mogły dopływać statki z całej UE o dużo większej ładowności. To oznacza również rozwój turystyki – wyliczał W. Wróblewski. – Potencjał zalewu jest ogromny, a jest dziś zupełnie niewykorzystywany – zwracał uwagę prof. Krzysztof Luks z Instytutu Morskiego w Gdańsku. –  Jest to np. jedyny akwen w Unii Europejskiej, do którego nie mogą wpływać praktycznie żadne statki z krajów Wspólnoty – wyjaśniał. Dziś wpłynąć na wody Zalewu Wiślanego od strony Morza Bałtyckiego można jedynie przez Cieśninę Piławską. A ta leży na terenie Rosji. – Jesteśmy więc w tej materii uzależnieni od woli Rosji – przypominali zgodnie uczestnicy konferencji. – Toteż w jednym z pierwszych punktów, jaki należy wskazać, uzasadniając potrzebę zrealizowania tej inwestycji, jest to, że zwiększa ona naszą suwerenność – mówił Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Władze centralne i samorządowcy obecni na konferencji dostrzegają także zagrożenia związane z budową kanału. W czasie konsultacji społecznych najczęściej podnoszonymi argumentami przeciw inwestycji były jej ewentualny wpływ na zanik plaż oraz zniszczenie obszaru chronionego Natura 2000. Gminy, które swój rozwój opierają na turystyce letniej, uspokajał Tadeusz Hatalski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni. – Badania przeprowadzone przez Polską Akademię Nauk wykazują, że przekop mierzei w Nowym Świecie nie zaburzy dynamicznej równowagi plaż i brzegu. Jak przypomniał T. Hatalski, przeciwnicy przekopu, zwłaszcza z Krynicy Morskiej, twierdzili, że kanał „odetnie ich miejscowość od świata”. – Obawy te są bezpodstawne – mówił. – Projekt zakłada wybudowanie dwóch zwodzonych mostów nad kanałem, z których jeden będzie przez cały czas przejezdny – wyjaśnia. Uczestnicy konferencji przekonywali, że obawy o naruszenie terenów chronionych są przesadzone. – Przekop wpłynie w pewnym stopniu na obszary Natura 2000, ale korzyści dla społeczeństwa przewyższają ewentualne straty – wyjaśniała Anna Stelmaszyk-Świerczyńska z Urzędu Morskiego w Gdyni. W podobnym tonie wypowiedział się dr inż. Zbigniew Pawelec. – Budowa może wpłynąć na pogorszenie stanu siedlisk niektórych ptaków, ale nie wpłynie na integralność obszaru Natura 2000 – zaznaczył. Tych uwag nie zamierza ignorować rząd PiS. – Dziś w tej materii jest także zgoda Komisji Europejskiej – powiedział minister Gróbarczyk. – Środowisko naturalne będzie chronione – zapewniał. Specjaliści zwracają także uwagę, że kanał przez Mierzeję Wiślaną ma znaczenie dla obronności Polski. – Ministerstwo Obrony Narodowej uznaje budowę kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną za bardzo istotną inwestycję – mówił komandor Krzysztof Rychlewski z resortu obrony narodowej. – Będzie on bowiem źródłem gwarancji swobody żeglugi nie tylko statków handlowych, ale również okrętów wojennych – dodawał. Jak wyjaśnił, kanał znacznie zwiększy możliwość działań małych jednostek marynarki wojennej oraz pozwoli na lepsze wykonywanie zadań antyterrorystycznych przez oddziały w Gdyni. – Może także posłużyć do zaopatrywania drogą morską 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej – wyliczał przedstawiciel MON. Dla rządu Prawa i Sprawiedliwości przekop Mierzei Wiślanej jest jednym z priorytetowych zadań. Jak wyjaśnił minister Gróbarczyk, obecne władze Polski nie chcą w tej materii zwlekać. – Jesteśmy w fazie wstępnej realizacji tego projektu, która musi się zakończyć kompromisem. Chcemy ostateczną wersję finansową przygotować już w maju i wówczas przyjąć ją na Radzie Ministrów. Wtedy też ta wersja trafiłaby do Komisji Europejskiej. Jest szansa, że do końca tego roku zakończylibyśmy wszelkie sprawy negocjacyjne – wyraził nadzieję minister Gróbarczyk. Na zakończenie konferencji prof. Krzysztof Luks przypomniał anegdotę z czasów II wojny światowej. – W tamtym czasie alianci bombardowali Gdańsk i Gdynię. Na Elbląg wiele bomb nie spadało – przypomniał. Pewnego dnia nad miastem przeleciał jednak bombowiec i rozrzucił ulotki adresowane do niemieckich żołnierzy. – Było na nich napisane: „Wiemy, że Elbląg jest »w czarnej dziurze«, ale i tak was znajdziemy” – opowiadał. – Dziś wiem, że jeśli nie zrealizujemy tego przekopu, to nadal pozostaniemy w „czarnej dziurze” – podsumowywał.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół