• facebook
  • rss
  • Owoc złotego wieku

    Łukasz Sianożęcki


    |

    Gość Elbląski 24/2016

    dodane 09.06.2016 00:00

    – Historia kościoła wzniesionego dla luteranów uczy potrzeby dialogu z braćmi chrześcijanami – mówił ks. Tomasz Szramowski, proboszcz parafii w Kamieńcu.

    Przez ponad dwa wieki świątynia ta była kościołem protestanckim, ewangelickim. – Katolicy przejęli ją dopiero w 1946 roku – przypominał historię kościoła w Kamieńcu biskup elbląski Jacek Jezierski. Fakty te ksiądz biskup wymienił w homilii podczas uroczystej Mszy św. w 300. rocznicę wybudowania świątyni.

    
Początki chrześcijaństwa w Kamieńcu są jednak znacznie wcześniejsze. Jak czytamy w książce ks. Krzysztofa Bielawnego, poświęconej historii kamienieckiej parafii, datuje się je na połowę XIII wieku. „Przed reformacją mieszkańcy Kamieńca przynależeli do parafii w Suszu. Wówczas nie było tutaj świątyni” – czytamy. 
Złoty okres w dziejach Kamieńca przypadł na XVIII stulecie. To wówczas wzniesiono stojącą do dziś świątynię, a także znajdujący się nieopodal kompleks pałacowy. W tym okresie dotychczasową nazwę miejscowości Habersdorf zmieniono na Finckenstein i w takim brzemieniu przetrwała ona do końca II wojny światowej. Nazwa ta wywodziła się od ówczesnego nazwiska właściciela Kamieńca Albrechta Fincka von Finckensteina.
Do kultu katolickiego świątynię przejął ks. Stanisław Baranowski, proboszcz parafii pw. św. Rozalii w Suszu. – Zaś w 1957 roku została tu utworzona parafia pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Świata – wyjaśniał biskup Jacek. Jak zwrócił uwagę ksiądz biskup, kamieniecki kościół nosi też wyjątkowe wezwanie. Podkreślał bowiem, że „Królowa Świata” to nieczęsto występujący przymiot, którym opisujemy Matkę Chrystusa. – Maryja jest królową, choć nie posiadała i nie posiada władzy w znaczeniu politycznym. Ale jest Królową Świata, gdyż jest matką władcy wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych – zwracał uwagę.
– Dla mnie osobiście historia kościoła w Kamieńcu, wzniesionego dla chrześcijan wyznania luterańskiego, uczy potrzeby dialogu z braćmi chrześcijanami – mówił ks. Tomasz Szramowski, obecny proboszcz parafii. – Być w dialogu to przede wszystkim korzystać, uczyć się czegoś, to być dla kogoś życiodajnym i z tego życia brać – dodawał. Jak zaznaczył kapłan, katolicy i protestanci mogą się w tej materii wiele od siebie nauczyć.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół