• facebook
  • rss
  • Oto nasze dziedzictwo

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 24/2016

    dodane 09.06.2016 00:00

    Rok 2016 mieszkańcom Sztumu i okolic przynosi wiele okazji, by przypomnieć sobie dzieje miasta.

    Obecny rok jest szczególny. Obchodzimy 600. rocznicę urodzin naszego miasta i 600-lecie parafii św. Anny. Te dwie historie są ze sobą nierozerwalnie związane – powiedział Leszek Tabor, burmistrz Sztumu.

    W piątek 3 czerwca w Sztumskim Centrum Kultury odbyła się konferencja popularnonaukowa „600-lecie miasta i parafii św. Anny w Sztumie”.
– Jubileusz 600-lecia miasta i parafii św. Anny rozpoczynamy od sesji naukowej. Bardzo się cieszę, że udało się ją zorganizować – przyznał ks. Andrzej Starczewski, proboszcz parafii św. Anny. 
W tym roku Sztum obchodzi jubileusz lokacji, jednak historia miejsca jest o wiele dłuższa. Sięga ona połowy XIII wieku. Przed wiekami miasto należało do diecezji pomezańskiej. Zagadnienie to przybliżył dr Radosław Biskup w wykładzie „Parafia Sztum, a krzyżackie biskupstwo pomezańskie”.
Jak zauważył prelegent, obecnie rzadko uświadamiamy sobie, że na terenie państwa krzyżackiego istniał Kościół. Obok administracji świeckiej była administracja duchowa. 
17 lipca 1243 roku powstały cztery pruskie diecezje: chełmińska, pomezańska, warmińska oraz sambijska. Wcześniej była tylko jedna – chełmińska.
– Kluczową postacią dla powstania organizacji kościelnej na terenie władztwa zakonu krzyżackiego był legat papieski Wilhelm z Modeny – poinformował dr Biskup. – Dokument Wilhelma z Modeny, który wydzielał cztery diecezje, zawierał informacje o organizacji wewnętrznej diecezji – wskazał prelegent.
Zakon krzyżacki, główny inicjator powstania administracji kościelnej, doprowadził do tego, że każda z diecezji pruskich została podzielona na dwie części. Zakon, który ponosił główny ciężar prowadzenia misji na terenie Prus, zarezerwował sobie dwie trzecie na terenie każdej diecezji, natomiast jedną trzecią przeznaczył biskupowi.
Oznaczało to, że biskup w sprawach duchowych jurysdykcję sprawował w całej diecezji, natomiast pełnym władcą terytorialnym był na terenie jednej trzeciej diecezji. W konsekwencji tego zapisu w 1243 roku powstało pięć ośrodków władzy terytorialnej.
Ksiądz prof. Marek Karczewski uczestnikom konferencji przypomniał o dialekcie sztumskim. Rozwijał się on w okresie Polski szlacheckiej. – Jego początki sięgają XIII wieku. Mimo zmian granic dialekt ten trwał – powiedział on w referacie „Dialekt sztumski – nasze wspólne dziedzictwo”.
Mowy sztumskiej używali autochtoni. – Dialekt sztumski wciąż fascynuje. Choć może się wydawać, że on już nie istnieje – wskazał prelegent. – Wydaje mi się, że bardziej niż w samym Sztumie znany jest poza nim. 
Cechami charakterystycznymi dialektu sztumskiego są m.in. brak rodzaju żeńskiego w odmianie czasowników oraz własne określenia dla rzeczowników, np. na jałowiec mówiono kadyk. 
Przed laty gmina Ryjewo wydała słownik dialektu sztumskiego. W znacznej mierze przygotowały go dzieci. Miały one za zadanie wsłuchanie się w to, jak mówią ich dziadkowie i spisanie tego. 
Dialektem sztumskim zajmowali się także naukowcy. Powstał m.in. słownik zawierający ponad 800 tys. słów. Jego autorem był prof. Hubert Górnowicz. Spisał on dialekt z lat 50. XX wieku. Uchwycił moment, gdy autochtoni jeszcze tu mieszkali. Był to ostatni moment przed ich wyjazdem za granicę. 
Organizatorami konferencji byli Urząd Miasta i Gminy Sztum, parafia św. Anny oraz Towarzystwo Miłośników Ziemi Sztumskiej.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół