• facebook
  • rss
  • Hiphopowo w Świętym Gaju

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 25/2016

    dodane 16.06.2016 00:00

    – Jesteśmy świadkami Chrystusa: może to sobie powiedzieć dziś każda i każdy z was – mówił do młodzieży biskup Jan Styrna.

    Słowa te kapłan skierował do ok. 500 młodych ludzi, którzy zgromadzili się w Świętym Gaju, aby wziąć udział w Diecezjalnym Kongresie Młodych. – Jesteśmy tymi świadkami, bo Pan Jezus nas posyła, obdarza Duchem Świętym i z nami idzie dalej, aby dzielić się wielkim dziełem, najważniejszym dla człowieka, czyli dziełem zbawienia – mówił biskup Jan w czasie homilii.

    Uroczysta Msza Święta, której przewodniczył, zakończyła spotkanie. Wcześniej młodzi wspólnie bawili się, tańczyli i śpiewali. – Wszystko oczywiście również na chwałę Pana Boga – zauważa Bartosz Żelaziński. – Kiedy tylko usłyszałem na spotkaniu Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, jak fajnie było na poprzednich kongresach, od razu zdecydowałem, że muszę pojechać w tym roku – opowiada Przemek Szmigiel. – Ja przyjechałam, bo możemy tu sobie do woli pośpiewać, potańczyć, porozmawiać i się pośmiać – dodaje z kolei Dominika Komosińska, która jest na kongresie już po raz drugi. Jak mówi, zeszłoroczne spotkanie bardzo przypadło jej do gustu. – Dzisiaj nie pamiętam nawet, kto dawał wówczas koncert, ale ta fajna atmosfera głęboko wyryła się w mojej pamięci – dodaje. W tym roku głównym magnesem przyciągającym młodzież do Świętego Gaju był koncert hiphopowy Bęsia. – Rap przemawia dziś do młodych ludzi, więc wydaje mi się, że to dobry wybór, aby pokazać młodzieży, że można i przez taką muzykę chwalić Pana Boga – zauważa Maria Dembińska. Tuż przed występem lider zespołu, Łukasz Bęś, również wygłosił konferencję, podczas której dał świadectwo swojego nawrócenia. Maria przypomina, że Bęsiu nie jest pierwszym raperem, który zawitał do Świętego Gaju na Kongres Młodych. – Przed dwoma laty występowali tutaj Wyrwani z Niewoli i było równie świetnie – opowiada. – Zgadzam się, że koncert był fantastyczny i miło było razem potańczyć – mówi Bartosz Żelaziński. – Choć moim zdaniem w takich spotkaniach chodzi przede wszystkim o to, aby spotkać swoich rówieśników i dobrze się z nimi bawić, wielbiąc Pana Boga – zauważa. – Takie spotkania jak dzisiejsze rozbudzają świadomość chrześcijańską – podkreślał biskup Jan. – I nawet dzisiejszy koncert, nieco inny niż te, które bywały za czasów Chrystusa, miał na celu to, abyśmy otworzyli serca na wezwanie Jezusa, abyśmy byli Jego uczniami – dodawał. – Ja również mam nadzieję, że nasz kongres przybliży wielu do Pana Jezusa – mówił ks. Roman Thiel, diecezjalny duszpasterz młodzieży. – Wierzę, że w niektórych młodych mężczyznach tu obecnych obudzi głos powołania i być może wkrótce spotkamy się w naszym seminarium – podsumowywał.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół