• facebook
  • rss
  • Dialog małżeński, nie dyskusja

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 26/2016

    dodane 23.06.2016 00:00

    – Czasem trzeba ogromnej odwagi, aby porozmawiać z własną żoną – mówił ks. Mirosław Maliński.

    Miniaturowe stągwie kamienne otrzymali wszyscy uczestnicy VIII Forum Rodziny, które odbywało się w parafii św. Brata Alberta w Elblągu od 12 do 15 czerwca. – Te stągwie są symbolicznym nawiązaniem do wesela w Kanie Galilejskiej, jako że hasło tegorocznego forum to „Wesele bez końca” – wyjaśniał ks. Mieczysław Tylutki SDS, proboszcz parafii.

    Uczestnicy przyznaja, że hasło wbrew pozorom nie jest na wyrost. – Przez cztery dni tych niezwykłych rekolekcji mogliśmy się dowiedzieć, że to wesele jest w małżeństwie możliwe. I to bez względu na jego staż – dzieli się wrażeniami z forum Krystyna Borejko. – Ale to oczywiście wymaga wysiłku – dodaje. – A przy tym musi być to wysiłek z dwóch stron – żony i męża. Jeśli będzie starała się tylko jedna strona, nic z tego nie wyjdzie – zauważa jej mąż Stanisław. – Kiedy się nie podsyca małżeńskiego ognia, to on po prostu wygasa – przypomina słowa usłyszane na rekolekcjach pani Krystyna. Małżonkowie z Elbląga oraz okolic przez cztery dni wysłuchiwali nauk księdza Mirosława Malińskiego. – To kapłan z ogromnym poczuciem humoru, który potrafi sprawy ważne przedstawiać w lekki sposób – mówi Halina Dolna. – Pod płaszczykiem humoru przemycał bardzo konkretne treści, które trafiały chyba do każdego małżeństwa – zauważa K. Borejko. – Choć uczestniczyliśmy z mężem w wielu rekolekcjach, w czasie tego forum dowiedzieliśmy się wiele nowego o naszym związku i poznaliśmy lepiej nasze małżeństwo – przyznaje. – Każdy dzień rekolekcji to refleksja nad sobą i nad tym, czym jest małżeństwo. Osobiście poleciłabym takie forum tym, którzy dopiero mają wstąpić w związek, czyli licealistom i studentom – uważa Natalia Szymańska. W ostatnim dniu forum prelegent podkreślił, że najważniejszy w małżeństwie jest dialog. – Czasem jest tak, że ze sobą dużo rozmawiamy, ale to wcale nie pomaga w rozwiązywaniu małżeńskich problemów – mówił ks. Maliński. Jak podkreślał, to wcale jednak nie oznacza, że trzeba rezygnować z małżeńskiego dialogu. – Każda rozmowa jest lepsza niż tzw. ciche dni. Nie unikajmy rozmowy – apelował kapłan. Jednocześnie, jak mówił, często rozmawiamy na tzw. tematy zastępcze, zaś tematy ważne omijamy z premedytacją. – Mistrzami takich uników są faceci. Mamy kilkadziesiąt wyjść ewakuacyjnych z takich rozmów – te słowa wywołały salwy śmiechu męskiej części uczestników forum. – Ja to rozumiem, bo czasem trzeba ogromnej odwagi, aby porozmawiać z własną żoną – dodawał. Kapłan zaznaczył, że zależy mu przede wszystkim, aby z tych rekolekcji wierni wynieśli trzy zasady, dzięki którym możliwy jest prawdziwy dialog małżeński. – Są to trzy prymaty: Prymat słuchania nad mówieniem, prymat zrozumienia nad osądzaniem, prymat dzielenia się tym, co przeżywam – nad dyskusją – przekonywał. – W dyskusji bowiem zawsze musi być zwycięzca. Zaś w dialogu małżeńskim nie chodzi o to, aby wyłonić zwycięzcę, ale o to, aby stanąć po jednej stronie wobec problemu, o którym rozmawiamy – mówił ks. Mirosław. VIII Forum Rodziny przygotowała Wspólnota Małżeństw z parafii św. Brata Alberta. Codzienną konferencję ks. Mirosława poprzedzała Msza Święta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół