• facebook
  • rss
  • Morąg-Gietrzwałd ekstremalnie

    łs

    dodane 25.06.2016 20:05

    Morderczy upał to za mało, żeby pokonać pielgrzyma.

    - Tak ekstremalnej pielgrzymki do Gietrzwałdu nie pamiętam - mówi Łukasz Meronka, uczestnik VII Pieszej Pielgrzymki z Morąga do sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. - A byłem już na wszystkich siedmiu. Teraz jest tak ciężko przez panujące temperatury. Mimo że dużą część trasy przebywamy w cieniu, to i tak to palące słońce odczuwa się na każdym kroku - dodaje.

    - W tym roku wyruszyliśmy nawet pół godziny wcześniej niż zwykle, co pozwoli nam przedłużyć postoje - mówi przewodnik pielgrzymki ks. Zbigniew Ciapała. - Za nami jedzie też samochód pełen wody. W razie czego uzupełnimy go jeszcze o dodatkowe butelki.

    Ks. proboszcz w czasie postoju podchodzi do każdego z pielgrzymów i upewnia się, czy ten wypił wystarczająco dużo płynów i czy ma zapas w butelce. - Pijcie, pijcie. Jeść nie musicie, ale pijcie - napomina kapłan.

    - Nie spodziewaliśmy się, że już nawet tak wcześnie rano będzie niemal 30 stopni - mówi pani Anna. Jak dodaje, to jednak jej nie zraża. - Jest ciężko, ale idziemy. Mamy dużo samozaparcia, aby dotrzeć do Matki Bożej - dodaje.

    Wysoka temperatura w najmniejszym stopniu nie przeraziła w sumie ponad 130 osób, które wyruszyły w ok. 33-kilometrową trasę. Po dotarciu do Gietrzwałdu pielgrzymi uczestniczyli w Mszy św. Na Eucharystię przybyli jeszcze pielgrzymi własnymi samochodami. - Bazylika, jak co roku, wypełniła się po brzegi - cieszy się ks. Zbigniew.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół