• facebook
  • rss
  • Niepowtarzalny rytm oazy

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 29/2016

    dodane 14.07.2016 00:00

    Już po kilku dniach stworzyli prawdziwą wspólnotę. Nie tylko wspólnie modlą się i bawią, ale dbają jeden o drugiego.

    Takich rekolekcji właśnie szukałam – mówi Sara Młynarczyk, uczestniczka oazy wakacyjnej Ruchu Światło–Życie Diecezji Elbląskiej, która odbywa się w Mątowach Wielkich. Do ośrodka rekolekcyjnego przy sanktuarium bł. Doroty przyjechała z Iławy. – Wcześniej jeździłam na oazy na południu Polski. Szukałam w różnych odległych miejscach, a nie wiedziałam, że u nas też się je organizuje – opowiada. Ten rok przyniósł jednak odmianę. Wiosną po raz pierwszy usłyszała o Oazie Modlitwy w Morągu. Postanowiła wybrać się na to spotkanie. – Tam było bardzo fajnie, choć nieco za krótko. Dlatego zdecydowałam się na dwutygodniowe spotkanie w czasie wakacji. Przyjechałam tutaj z bratem i kolegą – wyjaśnia.

    Życie w tajemnicach Różańca

    – Uczestniczymy w pierwszym stopniu oazy Nowego Życia, czyli w rekolekcjach o charakterze ewangelizacyjnym – wyjaśnia ks. Krzysztof Kaoka, moderator spotkania. – Charakter naszych dni wyznaczają tajemnice Różańca. Pierwsze pięć dni to były tajemnice radosne. Dziś młodzież wchodzi w rozważania tajemnic bolesnych – opowiada ks. Krzysztof. Jak wyjaśnia, oznacza to m.in. nieco więcej wyciszenia w grupie. – W czasie posiłków rezygnujemy z rozmów, jest więcej lektury duchowej i skupienia – tłumaczy. Przybyłej do Mątów osiemnastce młodych ludzi wcale nie przeszkadza nieco więcej powagi w kontaktach z rówieśnikami. Wszyscy doskonale wiedzą, po co przyjechali w to miejsce i dlaczego wybrali taki rodzaj wakacji. – Tu jest naprawdę bardzo dobra atmosfera – mówi Karolina Gorczyńska. Ją również do przyjazdu przekonało wcześniejsze spotkanie w Morągu. Każdy dzień uczestników oazy ma swój wyznaczony plan. – Jest on skonstruowany tak, aby młodzież się nie nudziła. A jeśli jednak nuda się wkrada, staramy się jej jak najszybciej pozbyć. To jedno z naszych zadań jako animatorów zajęć – mówi kleryk Kamil Korzeniewski, który w roli animatora na oazie jest po raz pierwszy. W sumie o przyjezdnych oprócz księdza moderatora dba czterech animatorów: kl. Kamil, Agata, Marcelina i Karolina.

    Wyprawa Otwartych Oczu

    Uczestnicy tworzą prawdziwą wspólnotę. Objawia się ona nie tylko we wspólnej modlitwie, zabawie czy rozmowach, ale także w podejściu do codziennych spraw. – Czasem jest tak, że dla tych, którzy kąpią się ostatni, brakuje gorącej wody – opowiada Karolina. – A że zazwyczaj jest tak, że ja jestem wśród tych, którzy pierwsi wchodzą pod prysznic, staram się oszczędzać wodę i kąpać się w nieco chłodniejszej, niż lubię – uśmiecha się dziewczyna. Oazowicze dzień zaczynają od jutrzni, potem zaś organizowana jest Wyprawa Otwartych Oczu. Młodzież podzielona na grupy wyrusza w pieszą wędrówkę po okolicy. – Chodzi o to, aby mogli oni zobaczyć na własne oczy czy dotknąć tego, o czym będziemy danego dnia mówić – wyjaśnia kl. Kamil. Kiedy do rozważań przygotowana była ewangeliczna przypowieść o siewcy i plonach, młodzież szukała w okolicy kwiatów i roślin, które wybujały, a także takich, które zostały zagłuszone przez inne bądź zwiędły. Później, w czasie rozmowy ewangelicznej, młodzi dzielili się tym, co przeżyli na wyprawie. Po wędrówce zawsze jest chwila odpoczynku. Następnym punktem dnia jest Namiot Spotkania. – Wchodząc do kościoła, uczestnicy oazy losują z koszyka fragment słowa Bożego, które później w samotności rozważają – opowiada animator. Młodzi medytują w ciszy, bardzo często robią notatki. – W samo południe odbywa się Msza Święta, potem jest obiad i znów trochę czasu wolnego. Popołudnie to rozmowy ewangeliczne, potem pogodny wieczór i o 22.30 rozpoczyna się cisza nocna – przedstawia skrótowy plan dnia kl. Michał. Z mijającym czasem grupa coraz bardziej zżywa się ze sobą. – Można to zaobserwować. Młodzi coraz chętniej otwierają się na siebie – opowiada ks. Krzysztof. – Nawet ci, którzy na początku nie zabierali głosu, np. podczas rozmów ewangelicznych, dziś robią to zdecydowanie chętniej – podsumowuje.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół