• facebook
  • rss
  • Jedzmy śliwki i... kurkumę

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 34/2016

    dodane 18.08.2016 00:00

    Zioła są naszym naturalnym sojusznikiem w walce o zdrowie organizmu. Właściwie stosowane, mogą być wsparciem w starciu z najcięższymi przeciwnikami, nawet takimi, jak choroby nowotworowe.

    W czasie kolejnego już spotkania w tym roku w ramach Zielonego Lata w Bibliotece Elbląskiej Anna Izdebska opowiadała, jak zioła mogą wspomóc nasz organizm po chemioterapii. – Oczywiście, nigdy nie powiemy, że zioła mogą wyleczyć z choroby nowotworowej, ale kiedy ją przebywamy, mogą być dla nas ogromną pomocą – zaznaczyła na wstępie. – Dlatego chciałabym zacząć od... śliwek. Nie jest to, co prawda, zioło, ale naturalny składnik, który zawiera mnóstwo mikroelementów działających antyrakowo. A że mamy obecnie sezon na śliwki, zachęcam państwa serdecznie: jedzcie te owoce!

    Następnie prelegentka podawała już konkretne zielarskie rady osobom, które przeszły chemioterapię lub są w jej trakcie. – Myślę, że to przydatna wiedza – mówi pani Leokadia. – Każdy ma wśród swoich bliższych lub dalszych znajomych kogoś, kogo dotknęła choroba nowotworowa. A znając na przykład właściwości ziół, możemy tę osobę wspomóc. – Badania wykazały, że Hindusi najrzadziej ze wszystkich na świecie zapadają na choroby nowotworowe. I, jak udowodniono, jest to zasługa tego, że stosują bardzo dużo kurkumy – mówiła Anna Izdebska. Następnie opowiadała o dobrych właściwościach tej przyprawy, którą można spożywać zarówno na surowo, jak i jako dodatek do gotowanych potraw. – Jeśli przyjmujemy ją na surowo, dodajmy do niej odrobinę oliwy i pieprzu, tylko wówczas zadziała ona w naszym organizmie. Zaś dodana do gotowania zawsze jest świetna – zapewniała prelegentka. – Bardzo przydatna w trakcie i po chemioterapii jest herbatka z przytulii – mówiła Anna Izdebska. Jednocześnie wyjaśniała, że jest to zioło doskonale oczyszczające krew, także ze szkodliwych składników, które dostały się do niej w trakcie tego rodzaju leczenia. Jak zauważyła Anna Izdebska, obecnie w takiej kuracji dużą popularnością i skutecznością cieszy się ekstrakt z grzybków japońskich. – Działa wzmacniająco, niszczy komórki rakowe, a nawet zapobiega przerzutom – przytacza dane. Jako kolejny, bardzo przydatny preparat wymieniła sok z gravioli. – Zawiera on mnóstwo przeciwutleniaczy, a więc zwalcza komórki rakowe – wyjaśniła. Pani Anna wskazała również, że po chemioterapii organizm jest wycieńczony. – Potrzebuje więc zastrzyku energii. I tu z pomocą przychodzi zgrane trio ziół: kwiat nagietka, krwawnik i pokrzywa – mówiła. Wyjaśniła, że nagietek to naturalna penicylina, krwawnik wzmacnia nasz szpik, zaś pokrzywa odbudowuje krew. – Z przyjemnością uczestniczę w tych spotkaniach, bo mogę się dowiedzieć nie tylko ciekawych, ale i bardzo potrzebnych rzeczy – podsumowuje pani Leokadia. – No i jeszcze spróbować ziół, o których mowa. Na każdym spotkaniu bowiem organizatorzy częstują uczestników różnymi rodzajami ziołowych naparów i herbat.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół