• facebook
  • rss
  • Dzień dla rodziny, nie dla zakupów

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 35/2016

    dodane 25.08.2016 00:00

    Już ponad tysiąc mieszkańców Elbląga poparło pomysł wprowadzenia wolnych niedziel dla sprzedawców.

    Jak najbardziej opowiadam się za zakazem handlu w niedzielę. Jeden dzień wolności od sklepów z całą pewnością nikomu nie zaszkodzi – mówi pani Dorota. Nie przekonują jej też argumenty o ewentualnych szkodach dla gospodarki, jakie tego typu projekty miałyby wyrządzić. – Przecież w Niemczech sklepy są w każdą niedzielę nieczynne i nie słyszałam, żeby gospodarka niemiecka jakoś wyjątkowo kulała – zaznacza.
Akcja zbierania podpisów pod projektem ustawy trwa w wielu miastach Polski. – W samym Elblągu zebraliśmy już grubo ponad tysiąc. Zbiórka jednak nadal trwa. Chcemy, aby było ich jak najwięcej – wyjaśnia Jan Fiodorowicz z elbląskiej „Solidarności”. – Dzięki temu możemy pokazać parlamentarzystom, jak duże jest poparcie projektu. Oceniam, że w skali całego kraju zebraliśmy już potrzebną liczbę.


    Aby projektem, przygotowanym przez „S”, zajął się parlament, trzeba zgromadzić co najmniej 100 tys. podpisów.
– Ja z kolei obawiam się, że jeżeli pomysł przejdzie, to w każdą sobotę supermarkety będą tak oblegane jak przed świętami – wyraża wątpliwości pan Jarosław.
Autorzy uspokajają, że projekt, który zamierzają złożyć w parlamencie, nie zakłada całkowitego zakazu handlu w niedziele, ale znaczne jego ograniczenie. Wyjątkiem są stacje benzynowe, piekarnie, sklepy przy dworcach i lotniskach, które mogłyby tego dnia być czynne. Podobnie zresztą małe sklepiki, pod warunkiem jednak, że za ladą stanie ich właściciel. Siedem razy w roku wszystkich obowiązywałyby tzw. niedziele handlowe. Dotyczy to dni poprzedzających święta, między innymi Boże Narodzenie i Wielkanoc. Natomiast już w samą Wigilię i Wielką Sobotę, zdaniem autorów projektu, sklepy powinny być zamknięte.


    – Nie mamy wątpliwości, że niedziela to dzień, który sprzedawcy powinni spędzać w domu, z bliskimi, a nie w pracy. W samym Elblągu dotyczy to co najmniej tysiąca osób zatrudnionych, chociażby w tych największych marketach. Fakt, społeczeństwo będzie musiało przyzwyczaić się do nowych zasad, ale nie wydaje mi się to niemożliwe – mówi J. Fiodorowicz.


    Podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o ograniczeniu handlu w ten dzień będą zbierane jeszcze do końca sierpnia.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół