• facebook
  • rss
  • U Piaseckiej Pani

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 38/2016

    dodane 15.09.2016 00:00

    Pielgrzymi o tym miejscu mówią: nasze sanktuarium.

    Ta pielgrzymka jest nasza. Tworzymy ją wspólnie – mówi Dorota z parafii Miłosierdzia Bożego. Do Piaseczna poszła czwarty raz, czyli była na każdej pielgrzymce.

    – Dla mnie pozytywne jest to, że z roku na rok w grupie przybywa młodzieży, nie tylko szkolnej, ale i pracującej. Dzięki temu jest radośnie – ocenia Dorota. 10 września z Kwidzyna do Matki Bożej Piaseckiej poszły 222 osoby. W pielgrzymce rowerowej wzięło udział 53 pątników. – Idzie się rewelacyjnie. Tu jest rodzinna atmosfera. Wszyscy są radośni – opisuje pielgrzymkę Ela z parafii Miłosierdzia Bożego. Na wędrówce jest po raz czwarty. – Idę ze swoimi synkami i nie wyobrażam sobie, by nie pójść w przyszłym roku. To jest takie nasze sanktuarium – maryjne, najbliższe. Z Kwidzyna wszędzie jest daleko, a do Piaseczna mamy blisko. Często do tego sanktuarium jeżdżę samochodem, ale to nie jest to. Jak się przyjdzie tu piechotą, jest zupełnie inaczej – tłumaczy pani Ela. – Było świetnie. Trochę trudno, ale równocześnie pięknie. Niosłam pewną intencję. Może te trudy, które musiałam ponieść, były właśnie w tej intencji? – zastanawia się Gabrysia z parafii św. Brata Alberta. Kobieta do Piaseczna pielgrzymowała po raz trzeci. Za każdym razem na szlak zabiera córkę. Choć dla 9-letniej Amelii pielgrzymka nie była prosta, dała radę pokonać pieszo ok. 16-kilometrowy odcinek. Do Piaseczna Amelka weszła z uśmiechem na ustach. Uroczystości odpustowe ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Piasecznie (diecezja pelplińska) odbywały się 10 i 11 września. W poniedziałek 12 września rozpoczęła się ich oktawa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół