• facebook
  • rss
  • W obronie najsłabszych

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 43/2016

    dodane 20.10.2016 00:00

    Już wiele słów padło na temat aborcji, a oni odpowiedzieli na nie modlitwą ciszy przed Panem Jezusem.

    W dzisiejszych czasach często jest tak, że nie wszystkim dzieciom poczętym jest dane się urodzić. A my dziś gromadzimy się przed Tobą, Panie Jezu, aby prosić Cię, by każde dzieciątko, które obdarzyłeś życiem, było przyjmowane z miłością – mówił ks. Rafał Główczyński SDS podczas nabożeństwa w intencji dzieci nienarodzonych. Odbyło się ono w parafii św. Brata Alberta w Elblągu, a zorganizował je Ruch Młodzieży Salwatoriańskiej.

    – Spotykamy się dziś, bo uważamy, że każde życie jest czymś cennym i ważnym, że należy o każde życie walczyć, każdy według własnych możliwości i umiejętności – mówił kapłan. – Zostawiamy politykom i rządzącym działania na ich poziomie, zostawiamy tym, którzy wychodzą w marszach na ulice, organizowanie marszów. A my, będąc w swojej parafii, robimy tyle, ile możemy, czyli organizujemy wspólną modlitwę. Jak podkreślają uczestnicy nabożeństwa, ich spotkanie jest formą walki według ewangelicznego zawołania „zło dobrem zwyciężaj”. – Czy my też mamy wznosić obelżywe okrzyki wobec drugiej strony i wystawiać wobec nich środkowe palce? Oczywiście każdy mógłby to zrobić, tylko po co? – pyta retorycznie Marysia, nawiązując do scen, jakie oglądaliśmy w czasie tzw. czarnych protestów. Uczestnicy nabożeństwa nie chcą być porównywani ze zwolennikami aborcji, którzy posuwają się do obelżywych zachowań. – Gdybyśmy postępowali w podobny sposób jak oni, prowadziłoby to jedynie do wielkiej kłótni, a my tego nie chcemy – zauważa Marysia. – A przecież wiara katolicka polega na miłowaniu bliźniego, nie zważając na nic – dodaje Piotr. – Modlitwa więc nam wystarczy – podsumowuje Ola. – Wierzymy, że nasze spotkanie może pomóc tym, którzy znajdują się w bezpośrednim zagrożeniu życia, a sami nie mogą się bronić, czyli tym najmłodszym – podkreśla ks. Rafał. Nabożeństwo rozpoczęło się od wyświetlenia filmu poświęconego Giannie Jessen, kobiecie, która przeżyła własną aborcję. – Już kiedyś widziałem to świadectwo – mówi pan Darek. – Ale za każdym razem porusza ono niezmiennie. Jeśli ktoś jest zwolennikiem aborcji, to koniecznie powinien taki film obejrzeć. Myślę, że po nim choć trochę zastanowi się nad swoim stanowiskiem w tej sprawie. – Często słyszymy, jak w sprawie aborcji toczą batalię na słowa matki, kobiety, mężczyźni. A tu możemy wysłuchać słów osoby, która była abortowanym dzieckiem, a więc doświadczyła tego horroru na własnym ciele – wyjaśnia ks. R. Główczyński. Następnie zgromadzeni w kościele św. Brata Alberta modlili się przed Najświętszym Sakramentem. – Śpiewaliśmy także kanony z Taizé i odczytywaliśmy fragmenty z Pisma Świętego, nawiązujące do tematu naszego spotkania, wyjaśniające, że Pan Bóg zna nas od samego początku – opowiada Magda. – Na koniec przypominaliśmy, że już wiele słów padło na temat aborcji i obrony życia, i dlatego my chcemy odpowiedzieć na to modlitwą ciszy przed Panem Jezusem, a potem śpiewem uwielbiającym Chrystusa – opowiadał kapłan. – Wydaje mi się, że warto uświadomić sobie, że bez względu na to, jak długo żyjemy lub będziemy żyli, czy to będzie 80 lat, czy dwie godziny, to przecież każdy jest człowiekiem – mówi Marysia. – Jeśli to sobie uzmysłowimy, to trudno będzie przejść na tę drugą stronę, która tak łatwo odbiera prawo do życia – dodaje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół