• facebook
  • rss
  • Sprawdzają pasłęckie podziemia

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 44/2016

    dodane 27.10.2016 00:00

    Zapewne mieszkańcy marzą, by naukowcy potwierdzili informację, że to właśnie pod ich zamkiem została ukryta Bursztynowa Komnata.

    Zakończył się I etap prac związanych z kompleksowym rozpoznaniem geoarcheologicznym zamku w Pasłęku. Choć nie powstał jeszcze raport końcowy, a ogromna ilość pozyskanych danych nie została jeszcze zanalizowana, naukowcy pracujący nad projektem podzielili się wstępnymi spostrzeżeniami z dziennikarzami. Dr Jacek Wysocki, dr Radosław Mieszkowski i dr Fabian Welc podczas konferencji, jaka odbyła się 20 października w Pasłęku, poinformowali, że w czasie badań georadarowych odkryli w gruncie pewne anomalie. Są to np. pustki, tunele, które mogą być interpretowane jako pomieszczenia, korytarze etc. Jakich wyników badań oczekują mieszkańcy Pasłęka? Potwierdzenia, że właśnie pod ich miastem w latach 40. XX w. została ukryta Bursztynowa Komnata.

    „Ósmy cud świata”

    Bursztynowa Komnata została wykonana na zlecenie króla pruskiego Fryderyka I. Za twórcę idei artystycznej uważany jest architekt Andrzej Schluter – profesor i dyrektor Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie. Realizacją projektu zajął się Gotfryd Wolfram, mistrz bursztyniarski. A później – po jego rezygnacji – dwaj mistrzowie gdańscy Ernest Schacht i Gotfryd Turow (Turau). „Bursztynowa Komnata była największym dziełem sztuki bursztyniarskiej, w większości wykonanym przez gdańskich mistrzów. Składała się z 12 ruchomych płaszczyzn i 10 fragmentów boazerii. Można było tę komnatę dowolnie zestawiać. Ten »ósmy cud świata« został wykonany z największych i najpiękniejszych kawałków bursztynu, jakie udało się pozyskać na wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Współczesne wyceny fachowców (o ile w ogóle można wycenić tego typu dzieło sztuki) mówią o jego szacunkowej wartości w granicach około pół miliarda dolarów” – poinformował prof. Józef Włodarski we wprowadzeniu do konferencji naukowej „Bursztynowa Komnata. Ślad pasłęcki – fakty i mity”, która odbyła się 5 października 1996 roku. Fryderyk Wilhelm I (następca Fryderyka I) dzieło podarował carowi Rosji Piotrowi I Wielkiemu. Był to prezent polityczny przekazany w czasie wielkiej wojny północnej (1700–1721). Zdemontowana i zapakowana komnata została drogą morską przetransportowana do Kłajpedy, a następnie wodami kurlandzkimi przez Rygę do budowanego Petersburga. Skrzynie rozpakowała – już po śmierci Piotra I – jego żona, a zarazem następczyni na tronie Katarzyna I. Bursztynowy gabinet umieściła w sali audiencyjnej Pałacu Zimowego. „Nowa, pełna tajemnic” – jak określił prof. Włodarski – historia Bursztynowej Komnaty rozpoczęła się po agresji Niemiec na ZSRR 22 czerwca 1941 roku. Rosjanie nie zdążyli jej ukryć i dzieło ponownie znalazło się w rękach niemieckich. W lipcu 1942 roku komnata została przewieziona do Królewca i umieszczona w południowym skrzydle zamku. Opiekował się nią jeden z najlepszych znawców sztuki bursztyniarskiej dr Alfred Rhode – dyrektor Muzeum Pruskiego. Królewiec został zbombardowany 30 sierpnia i 2 września 1944 roku. Najprawdopodobniej opiekun komnaty otrzymał pozwolenie na znalezienie schronienia dla niej. Jak pisze prof. Włodarski: „prawdopodobnie uczynił to tak skutecznie, że do dziś, przez ponad 50 lat, sztaby naukowców, poszukiwaczy skarbów nie potrafiły jej odnaleźć”.

    Skąd ślad pasłęcki?

    Tezę o tym, że Bursztynowa Komnata jest ukryta pod północno-wschodnią basztą zamku pasłęckiego, wysnuł w 1980 r. znany teleradiesteta Edward Trusielewicz: „w obrębie wieży zamku na głębokości 10 metrów jest zamurowana i prawdopodobnie wejście do niej jest zaminowane. Ale komnata spoczywa tam spokojnie, tylko potrzeba odpowiednich środków i chęci, aby do niej dotrzeć” (fragment zarejestrowanej na taśmie wypowiedzi Trusielewicza z 1980 r.). Do takich wniosków doszedł po kilku wizytach w mieście i badaniach teleradiestezyjnych. Inny zaproszony w tym samym czasie do Pasłęka teleradiesteta dr Lucjan Nowak w tym samym miejscu zlokalizował bursztyn ważący około tony. Kolejnym śladem wskazującym, że komnata może znajdować się w Pasłęku bądź w jego okolicy, jest list dr. Rhode do księcia Alexandra zu Dohny. Był on właścicielem znajdujących się kilkanaście kilometrów na wschód od miasta Słobit. „Książę był znanym miłośnikiem dzieł sztuki, których wspaniałą kolekcję posiadał w swym pałacu. Prośba dr. Rhode dotyczyła możliwości przechowania najbardziej wartościowych eksponatów z muzeum bursztynu. Alexander książę zu Dohny 11 września 1944 r. odmówił prośbie, stwierdzając, że jego majątek nie nadaje się do tak odpowiedzialnego zadania. Była to zapewne pierwsza próba wywiezienia komnaty w okolice Pasłęka i być może już wówczas dr Rhode uzyskał pierwsze informacje na temat zamku pasłęckiego i jego podziemi” – przypuszcza prof. Włodarski. Pasłęcki zamek w 1945 r. spalili żołnierze radzieccy. Odbudowano go w latach 50. i 60. XX w. To, co kryją jego podziemia, to wciąż – dla miłośników historii lub mieszkańców miasta – szerokie pole do tworzenia opowieści będących odpowiedzią na to pytanie.

    Poszukiwania trwają

    Zakończone prace badawcze, związane z rozpoznaniem zasobów archeologicznych zamku w Pasłęku, były wykonane z zastosowaniem metodyki w pełni zintegrowanych badań geoarcheologicznych obejmujących m.in.: rozpoznanie obszaru badań przy użyciu georadaru (GPR), gradientometru (metoda magnetyczna) oraz przy użyciu tomografii elektrooporowej (ERT). W czasie prac wykonano pełnowymiarowe odwierty geologiczne do głębokości około 10 metrów, o średnicy 10 centymetrów. Dokonano przetworzenia uzyskanych danych pomiarowych z wykorzystaniem specjalistycznego oprogramowania. Przyjęta metodyka pozwoliła na ustalenie rzeczywistego przebiegu murów historycznej zabudowy, wskazanie miejsc, gdzie znajdują się zasypane pomieszczenia lub korytarze, rozpoznanie stratygrafii archeologicznej wokół zamku oraz charakterystyki i datowania poszczególnych kontekstów z pozyskanego materiału archeologicznego (ceramika, monety itp.) Jest to najnowsza metodyka, która w Polsce nie była jeszcze stosowana. By stwierdzić, czym konkretnie są zlokalizowane przez geologów pustki, niezbędne są prace kolejnych grup naukowców. Zajmujący się od lat tym tematem prof. Józef Włodarski – Honorowy Obywatel Miasta i Gminy Pasłęk, znawca ziemi pasłęckiej – jest sceptyczny wobec tezy, że właśnie w tym mieście zostało ukryte arcydzieło sztuki bursztyniarskiej z XVIII wieku. Choć nie zaprzecza, że temat jest ciekawy, a podziemia mogą wciąż wiele kryć. W 1946 r. w Pasłęku odnaleziono np. skrzynię z częścią książek tzw. Srebrnej Biblioteki Albrechta. – Należałoby skonfrontować wyniki badań archeologicznych z przekazami źródeł historycznych. To wyzwanie stoi przed nami. Tym bardziej, że to, co panowie już odkryli – mam na myśli wspomniany tunel między zamkiem a kościołem, pokrywa się z przekazami źródeł historycznych – podsumowuje profesor Włodarski. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół