• facebook
  • rss
  • Symbol naszej pamięci

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 45/2016

    dodane 03.11.2016 00:00

    Nawiedzają groby nie tylko najbliższych, ale i dawnych mieszkańców regionu.

    Akcję Żuławskie Światło Pamięci wymyślił Arkadiusz Kuźmiński ze Stowarzyszenia „Kochamy Żuławy”, fotograf z zamiłowania. – Ogłosiliśmy ją spontanicznie. Okazało się, że to był dobry pomysł. Stwierdziliśmy, że będziemy ją powtarzać co roku – mówi Marta Łybacka, prezes Stowarzyszenia „Kochamy Żuławy”.

    Zasady były proste. Najpierw należało znaleźć dawny cmentarz albo zapomniane miejsce pochówku byłych mieszkańców regionu Żuław i zapalić znicz. Jak informują inicjatorzy akcji, stanie się on symbolem naszej pamięci. – Chodzi o wszystkie miejsca spoczynku dawnych mieszkańców Żuław. Cmentarze ewangelickie, menonickie czy też miejsca, gdzie kiedyś były cmentarze, których już nie ma – tłumaczy Marta Łybacka. – Ważne, by pamiętać o tych ludziach – dodaje. Cmentarze to istotny element żuławskiego krajobrazu. Są przy kościołach albo na skraju wsi. Najstarsze z nich pochodzą ze średniowiecza. Początkowo były to cmentarze katolickie, później – w czasie reformacji – stały się nekropoliami katolicko-ewangelicko-mennonickimi. Chowano na nich także anabaptystów, nieochrzczonych. Nawet jeśli ktoś porzucił katolicyzm na rzecz protestantyzmu, po śmierci chciał być jednak pochowany na cmentarzu katolickim. W 1642 roku biskup chełmiński poprosił papieża o zatwierdzenie żuławskiego zwyczaju chowania zmarłych różnych wyznań na cmentarzach katolickich. Akcja Żuławskie Światło Pamięci trwa od 31 października do 2 listopada. Członkowie stowarzyszenia proszą, by po zapaleniu znicza zrobić zdjęcie i umieścić je na ich profilu na Facebooku. Z fotografii powstaną: album oraz mapa. W ubiegłym roku znicze zapalono na cmentarzach w miejscowościach: Bogatka, Miłocin, Krzywe Koło, Tujsk, Orłowo, Różewo, Wikrowo (Władysławowo), Jezioro, Stogi, Kraśniewo i Pogorzała Wieś. Pamiętano również o ofiarach wielkiej powodzi z 1888 r. oraz o zmarłych w marszu śmierci więźniach obozu Stutthof. Tworzenie tegorocznego albumu oraz mapy trwa. Nad projektem pracują członkowie Stowarzyszenia „Kocham Żuławy” wraz z miłośnikami i mieszkańcami regionu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół