• facebook
  • rss
  • Czekałem na swoje sekundy

    Agata Bruchwald

    dodane 10.11.2016 17:45

    Zagranie nawet epizodu w dużej produkcji to frajda.

    11 listopada do kin wchodzi najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety”. W filmie wystąpił ks. Waldemar Maliszewski, proboszcz parafii Trójcy Przenajświętszej w Morągu, dziekan dekanatu morąskiego. W środę uczestniczył w premierze produkcji. 

    Tuż po pokazie przyznał, że zobaczyć siebie na dużym ekranie to niepowtarzalne wrażenie w kategorii fajnej przygody.

    - Premiera zgromadziła bardzo dużo ludzi. W tym samym czasie film był wyświetlany w pięciu dużych salach. W sali głównej była prezentacja aktorów, podziękowania - opowiada ks. Waldemar. - W czasie premiery uderzyło mnie wystąpienie pana Patryka Vegi. Pierwsze podziękowanie, jakie wypowiedział skierował do Pana Boga. Powiedział, że gdyby nie Boża Opatrzność w życiu, by tego projektu nie zrealizował. To było niesamowite. Nie wstydzi się swojej religijności, bo jest człowiekiem bardzo wierzącym.

    - „Pitbull” to bardzo fajne, mocne, dynamiczne, sensacyjne, polskie kino. Wyczekiwałem tych kilkunastu sekund, kiedy na ekranie pojawi się moja twarz - uśmiecha się ks. Waldemar. Oceniając swój występ dziekan dekanatu morąskiego stwierdził, że „gra zapowiada się dobrze”. W filmie można go ujrzeć dwukrotnie - tuż po policyjnym ślubie córki Olki oraz w czasie wesela, na którym jest z Olką i Majamim.

    - Pan Patryk Vega powiedział, że nie wyobraża sobie dalszych części „Pitbula” bez mojego udziału - zdradza ks. Waldemar. - Zagranie w filmie nawet epizodu to frajda.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół