• facebook
  • rss
  • Nawet epizod to frajda

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 47/2016

    dodane 17.11.2016 00:00

    Reżyser tuż po seansie pierwsze podziękowanie skierował do Pana Boga.

    9 listopada w Warszawie odbyła się premiera filmu Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety”. W filmie wystąpił m.in. ks. Waldemar Maliszewski, proboszcz parafii Trójcy Przenajświętszej w Morągu, dziekan dekanatu morąskiego. Tuż po pokazie przyznał, że zobaczyć siebie na dużym ekranie to niepowtarzalne wrażenie – po prostu fajna przygoda.

    – Premiera zgromadziła bardzo dużo ludzi. W tym samym czasie film był wyświetlany w pięciu dużych salach. W sali głównej była prezentacja aktorów, podziękowania – wspomina ks. Waldemar. – W czasie premiery uderzyło mnie wystąpienie Patryka Vegi. Pierwsze podziękowanie skierował do Pana Boga. Powiedział, że gdyby nie Boża Opatrzność, nie zrealizowałby tego projektu. To było niesamowite. Nie wstydzi się swojej religijności. – „Pitbull” to mocne, dynamiczne polskie kino sensacyjne. Wyczekiwałem tych kilkunastu sekund, kiedy na ekranie pojawi się moja twarz – uśmiecha się ks. Waldemar. W filmie można go ujrzeć dwukrotnie – tuż po policyjnym ślubie córki Olki i w czasie wesela, na którym jest z Olką i Majamim. –Patryk Vega powiedział, że nie wyobraża sobie dalszych części „Pitbulla” bez mojego udziału – zdradza ks. Waldemar. – Zagranie w filmie nawet epizodu to frajda.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół