• facebook
  • rss
  • Dla wolnej ojczyzny

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 47/2016

    dodane 17.11.2016 00:00

    Jaki symbol najlepiej oddaje odzyskanie niepodległości przez Polskę? – Być może zerwane kajdany na tle polskich barw narodowych? –  zastanawiała się Karolina Starzyńska.

    Synkowie moi, da nam to Bóg, że spadną wreszcie kajdany z nóg. I nim wy męskich dojdziecie sił, jawą się stanie, co dziadek śnił: szczęściem zakwitnie krwią wieków żyzny łan naszej wolnej Ojczyzny – ten oraz inne wiersze oraz pieśni i piosenki patriotyczne mogli usłyszeć uczestnicy wieczornicy w 98. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, która odbyła się w Bursie nr 4 w Elblągu.

    – Choć to nasze piękne, narodowe święto będziemy obchodzić dopiero za dwa dni, my już od dziś, przez ten wieczór poetycko-muzyczny chcemy się do niego przygotowywać – mówiła dyrektor bursy Urszula Walentynowicz. – A jednocześnie obalamy także stereotyp, że bursy to jedynie przechowalnie młodzieży, w których ona tylko je i śpi – dodaje Józefa Chmura, wychowawca. – Pokazujemy, że także tej młodzieży chce się robić rzeczy wartościowe. Wystarczy, że ją się delikatnie ku temu popchnie, i pomimo licznych zajęć, treningów czy swoich prywatnych pasji, są w stanie zaangażować się w organizację takich inicjatyw jak dzisiejsza. Świętowanie Dnia Niepodległości w bursie rozpoczęły podchody poświęcone wydarzeniom z 1918 roku. Tę zabawę przygotowała Magdalena Kobylińska z Warmińsko-Mazurskiej Biblioteki Pedagogicznej. – Celem takiej inicjatywy jest, aby młodzież uczyła się o ważnych wydarzeniach nie tylko poprzez wykłady, ale poprzez aktywne zaangażowanie się w zabawę – wyjaśniała. Mieszkańcy bursy w ramach podchodów musieli przemieszczać się pomiędzy jej budynkami, gdzie w różnych zakątkach czekały na nich zadania. Były to zarówno ćwiczenia sprawdzające ich historyczną wiedzę czy kreatywność, jak i czysto rozrywkowe zabawy, np. pokolorowanie portretu marszałka Józefa Piłsudskiego. Jednym z najtrudniejszych zadań okazało się stworzenie plakatu „Wolna Polska 11.11.1918”. – Zastanawialiśmy się, jaki symbol można umieścić na takim plakacie – mówi Karolina Starzyńska. – W końcu zdecydowaliśmy się, że będą nim zerwane kajdany na tle polskich barw narodowych – wyjaśnia. Dziewczyna plakat stworzyła wraz z Patrykiem Kazimierczakiem. Karolina i Patryk byli jedną z pierwszych par, które ukończyły podchody. Choć na wykonanie wszystkich zadań drużyny miały 45 minut, im wystarczyło niespełna pół godziny. – Chcieliśmy poprzez te podchody sprawić, żeby to święto było zaakcentowane wśród naszej młodzieży, ale żeby zaangażowała się ona w nie w inny sposób niż zazwyczaj – wyjaśnia J. Chmura. Jak mówi, już od dłuższego czasu myślała o podobnym rozwiązaniu, przypatrując się takim zajęciom w Warmińsko-Mazurskiej Bibliotece Pedagogicznej. – Teraz udało się to zrealizować i jestem z tej formy bardzo zadowolona – dodaje. – Podchody jako forma edukacyjna cały czas się rozwijają i zdobywają coraz większe grono zwolenników – uważa M. Kobylińska. Jak mówi biblioteka, zaczynała od drobnych gier tylko na terenie swojego budynku, ale spotkało się to z takim zainteresowaniem, że postanowiono z tym wyjść na zewnątrz. – Dziś mamy już mnóstwo zamówień i organizujemy podchody dla wszystkich. Od grup przedszkolnych po seniorów. A chęć rywalizacji jest zawsze taka sama, bez względu na wiek – uśmiecha się.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół