• facebook
  • rss
  • Tego szukałam!

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 49/2016

    dodane 01.12.2016 00:00

    Takimi farbami również można namalować portret.

    Czy rekolekcje tylko dla dziewcząt prowadzone przez siostry zakonne to rekolekcje powołaniowe? Absolutnie nie. – W Roku Miłosierdzia zaproponowałyśmy rekolekcje o tym, że Jezus maluje oblicze człowieka farbami miłosierdzia – mówi siostra Dorota, pasjonistka. Trzydniowe spotkanie Siostry Pasjonistki św. Pawła od Krzyża poprowadziły na zaproszenie ks. Piotra Sasuły m.in. w Ośrodku Formacji Ludzkiej i Duchowej „Emaus”, który działa przy parafii bł. Michała Kozala w Morągu.

    Tego przeżycia szukałam

    – Często mamy zafałszowane oblicze samego siebie. W rekolekcyjnych rozważaniach wyszłyśmy od tego, jak dziewczyny widzą same siebie, jak postrzegają je inni. Najważniejsze jest jednak to, by przejrzeć się w zwierciadle prawdy, dlatego próbowałyśmy odkryć prawdę o sobie w świetle Bożego miłosierdzia – zaznacza siostra Dorota. – Celem tych rekolekcji jest nawiązanie relacji z Panem Jezusem. Odkrycie tego, jak bardzo nas kocha. Jak wiele ma dla nas miłosierdzia i jak bardzo się nad nami pochyla – tłumaczy siostra Joanna. – Jak cenne jesteśmy w Jego oczach, jak cenny jest w Jego oczach młody człowiek. Takie rekolekcje mogą być wspaniałą przygodą. W Morągu przekonało się o tym 14 dziewcząt. – Byłam ciekawa, co tu będzie się działo, co będziemy robiły – mówi Agnieszka. – Jest bardzo fajnie. Przeżyłyśmy osobiste spotkanie z Panem Bogiem w czasie adoracji. To było piękne przeżycie – kontynuuje. Jadąc na spotkanie, Agnieszka bała się, że będzie nudno. Na miejscu okazało się, że się myliła. Szczególny moment rekolekcji? – Adoracja. W tym czasie prawie wszystkie się popłakałyśmy – zdradza Natalia. Dla Anety rekolekcje były czasem, w którym dowiedziała się, że nie powinna przejmować się opiniami innych. Jej zadaniem jest uwierzenie w swoją wartość. – Zdecydowałam się wziąć udział w tych rekolekcjach, bo chciałam się spotkać z Panem Jezusem. Zrozumieć to, że jest dla mnie najważniejszy i zawsze mogę na Niego liczyć – opowiada Karolina. – Rekolekcje były cudownym przeżyciem duchowym. To było to, czego szukałam – mówi Wiktoria. – Myślałam, że będą kolejnym spotkaniem, które nic nie da. Stało się inaczej. Zrozumiałam, że Bóg mnie kocha. Wcześniej wiedziałam to, ale dopiero teraz tak naprawdę zrozumiałam, że Boże miłosierdzie jest niezmierzone. Zrozumiałam, że On wybacza.

    Kim są  Siostry Pasjonistki św. Pawła od Krzyża?

    Rekolekcje to także czas na zabawę i taniec, którymi można wychwalać Pana Boga i lepiej poznawać się nawzajem. Nie zabrakło też elementów edukacji. Dziewczęta poznały historię zgromadzenia, w którym posługują siostry. Ich założycielką była hrabina Maria Magdalena Frescobaldi Capponi, która straciła trzy córki. Mimo ich śmierci nie zbuntowała się wobec woli Boga. Odkryła, że miłość, którą mogła dawać swoim dzieciom, może dać osobom, które miłości nigdy nie doświadczyły. Przekonała się, że poważniejsza jest choroba duszy niż ciała. Postanowiła poświęcić życie dla dziewcząt z ulicy. Cztery z nich były pierwszymi siostrami Zgromadzenia Sióstr Pasjonistek św. Pawła od Krzyża. Jak podają źródła, 17 marca 1815 roku w prostym obrzędzie obłóczyn stały się one „Służebniczkami Męki Pańskiej, które pozostawiwszy świat, modliły się i otaczały opieką pewną liczbę dziewcząt narażonych na niebezpieczeństwo, aby sprowadzić je na drogę przyzwoitości i zbawienia”. Dziś siostry posługują w 27 krajach. Poprzez edukację, prewencję oraz pomoc kobietom i dzieciom w potrzebie niosą życiem i słowem dobrą nowinę o Bożym miłosierdziu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół