• facebook
  • rss
  • Legenda krzyżackiej twierdzy

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 50/2016

    dodane 08.12.2016 00:00

    Historia malborskiego zamku to nie tylko średniowiecze. To także lata powojenne.

    Tuż przed wejściem na zamek krzyżacki w Malborku mijamy dużą tablicę ze zdjęciem. Fotografia przypomina zwiedzającym, że w czasie II wojny światowej zamek został zniszczony. Odbudowa krzyżackiej twierdzy to nie tylko odgruzowywanie, murowanie itd. To także ludzie, którzy tym się zajęli.

    Od 1957 do 2003 r. z obiektem związany był Maciej Kilarski (1922–2003) – historyk sztuki, konserwator zabytków, muzealnik, architekt oraz artysta plastyk. Śmiało można stwierdzić, że jest to jedna z najważniejszych postaci w powojennej historii Malborka. Przyjechał do miasta jako przedstawiciel wojewódzkiego konserwatora zabytków w Gdańsku. Jego zadaniem było przeprowadzenie segregacji architektonicznego detalu na zamku oraz nadzór nad odgruzowaniem zniszczonego działaniami wojennymi kościoła Najświętszej Maryi Panny i kaplicy św. Anny. Z kolei w 1961 r. Maciej Kilarski wszedł do pierwszego zespołu, który rozpoczął planową i systematyczną odbudowę malborskiego zamku. W późniejszych latach był jedynym pracownikiem, który oglądał twierdzę zniszczoną przez wojnę. – Stał się jednym z pierwszych badaczy średniowiecznej architektury po II wojnie światowej – wskazała Jolanta Justa z działu edukacji Muzeum Zamkowego w Malborku w wykładzie „Szkic do portretu Macieja Kilarskiego”. Prelekcja została wygłoszona podczas sympozjum „Maciej Kilarski. Pasja – praca – twórczość”, które odbyło się 30 listopada w malborskim zamku. Maciej Kilarski urodził się w Poznaniu. Jego rodzina pochodziła ze Lwowa. Ojciec Jan był m.in. nauczycielem fizyki i matematyki, matka Wanda – malarką. – Młody Kilarski dorastał w czasach, kiedy patriotyzm nie był pustym słowem. Wartości zawarte w haśle „Bóg, Honor, Ojczyzna” wpojono mu w domu rodzinnym oraz w gimnazjum i liceum im. Sułkowskiej w Rdzynie koło Leszna, gdzie pobierał nauki – zaznaczyła prelegentka. Architekturę Kilarski studiował na politechnikach: lwowskiej i gdańskiej. Nim trafił do Malborka, brał udział w odbudowie zniszczonego Gdańska. W mieście tym wraz z rodzicami zamieszkał w 1948 roku. Jak wskazała Jolanta Justa, miasto przemierzał ze szkicownikiem i utrwalał to, co widział. Po latach wspominał, że był wstrząśnięty i zafascynowany jego ruinami. – Doświadczenia wyniesione z odbudowy Gdańska poszerzyły jego wiedzę o zabytkach – oceniła Jolanta Justa. W Gdańsku Kilarski zajmował się m.in. sklepieniem kościoła Najświętszej Maryi Panny, inwentaryzacją ściany frontalnej kamienicy z XVIII wieku. – Inżynier Kilarski zastosował tu własną, bardzo dokładną metodę pomiaru. Stąd zyskał miano „łowcy milimetrów” – wskazała prelegentka. W czasie kolejnych prac Kilarskiemu zależało na zachowaniu nawet najmniejszych, autentycznych elementów zabudowy. W Gdańsku spod gruzów wydobywał fragmenty kafli pochodzących z kamienic mieszczańskich. Ten okres pracy zawodowej był dla niego wielką przygodą. W Malborku zaś pracował tak, by to, co on zaczął, mogli kontynuować jego następcy. Jednym z głównych zamierzeń Kilarskiego była odbudowa kościoła na Zamku Wysokim. Kierował zespołem poszukującym fragmentów monumentalnej figury Najświętszej Maryi Panny oraz okrywającej ją mozaiki. Jego marzeniem była rekonstrukcja figury i umieszczenie jej w niszy kościoła. Momentu tego nie doczekał. Odbudowa kościoła oraz rekonstrukcja figury zakończyły się w tym roku. Obecnie Maciej Kilarski to nieco zapomniana postać wśród mieszkańców Malborka. Dlatego też pracownicy Muzeum Zamkowego, obok dbania o zabytek, postawili sobie kolejne zadanie – przypomnieć postać Macieja Kilarskiego lokalnej społeczności.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół