• facebook
  • rss
  • Z mocą o wyklętych

    Agata Bruchwald Agata Bruchwald

    dodane 19.02.2017 19:40

    To nie był zwykły koncert. To był wykład z historii najnowszej.

    - Koncert bardzo mi się podobał. Była to lekcja historii. Szczególnie dla osób młodych - takich, jak ja - ocenił Damian. Moment, który najbardziej utkwił mu w pamięci? Wykonanie piosenki „Egzekucja”. - Była zaśpiewana z mocą - stwierdził.

    W niedzielę 19 lutego w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych w Elblągu odbył się koncert Leszka Czajkowskiego i Pawła Piekarczyka „Żołnierze niezłomni. Podziemna armia powraca”. Kolejne piosenki oraz poprzedzające je zapowiedzi były wykładem przybliżającym licznie zgromadzonej publiczności istotę bohaterstwa żołnierzy wyklętych. 

    - W naszej historii każde pokolenie, w jakiś sposób, musiało walczyć o wolność. Żołnierze wyklęci, o których będziemy dzisiaj śpiewać, to dzieci legionistów, dzieci żołnierzy roku 1920. Ci z kolei byli wnukami powstańców styczniowych, tamci zaś byli dziećmi powstańców listopadowych - wyliczał Paweł Piekarczyk. - Żołnierze wyklęci i akowcy byli rodzicami i dziadkami działaczy „Solidarności”. Ta sztafeta pokoleń jest niezwykle wymowna - zaznaczył.

    Dwugodzinny koncert składał się z dwóch części. W pierwszej bardowie wykonali piosenki opowiadające o minionej epoce. Jako pierwszy wybrzmiał „Marsz pokoleń”. Tekst kolejnej był odpowiedzią na pytanie: „Dlaczego wyklęci, niezłomni?”. - Niezłomni, bo większość z nich - niestety, nie wszyscy - pozostała niezłomna i nigdy, przez całe życie, nie złamała się. Nie sprzedała się - powiedział, zapowiadając utwór, L. Czajkowski.

    Teksty następnych piosenek oparte były na życiorysach niezłomnych. „Pamięć” to opowieść o żyjącym żołnierzu Armii Krajowej. Starszy człowiek pochylony nad albumem wspomina lata 1945 i 1946. Walczył w jednej z organizacji poakowskich z NKWD na ziemiach polskich. Był świadkiem strasznych zbrodni sowieckich.

    Rozpoczynając spotkanie, artyści zaznaczyli, że żaden list, gryps, zeznania, wspomnienia żołnierzy wyklętych nie były pisane w tonacji: „Poświęciłem się dla Polski”. Oni raczej pisali: „Zachowałem się jak trzeba”.

    Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych obchodzimy 1 marca. Niedzielny koncert spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców Elbląga. Dla części osób najważniejszy był temat koncertu, inni zaś przyszli, ponieważ są fanami bardów.

    - Przyszedłem tu bardziej ze względu na samych wykonawców, a nie dlatego, że śpiewali o żołnierzach wyklętych. Podoba mi się muzyka, którą wykonują. Przypominają mi Kaczmarskiego, którego - niestety - już nie ma z nami - powiedział Konrad. - Historia wyklętych jest ciekawa, jednak - nie ujmując ważności tematu - czuję lekki przesyt - przyznał. Konrad interesuje się historią, najbardziej okresem przed 1945 rokiem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół