• facebook
  • rss
  • Święto patrona piekarzy

    Agata Bruchwald Agata Bruchwald

    dodane 14.03.2017 20:50

    Pracownicy branży piekarniczej i spożywczej, w przeddzień święta swojego patrona, pielgrzymowali do Matki Bożej.

    Św. Klemens Hofbauer urodził się 26 grudnia 1751 roku na Morawach w Tasovicach. W wieku 8 lat rozpoczął pracę w piekarni.

    Potem studiował w Wiedniu, później wstąpił do założonego przez św. Alfonsa Marię Liguoriego zakonu redemptorystów. Przez 21 lat pełnił posługę w Warszawie. Wyjechać z niej musiał po III rozbiorze Polski. Zmarł w Wiedniu - w opinii świętości - 15 marca 1820 roku.

    W przeddzień wspomnienia św. Klemensa w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Elblągu odbyła się II Pielgrzymka Pracowników Branży Piekarniczej i Spożywczej z okazji święta patrona - św. Klemensa Marii Hofbauera.

    - Każdemu wolno wybrać kogoś patronem, sięgając do pośredników, którzy teraz są u Boga, a którzy za życia ziemskiego byli żywą Ewangelią - powiedział w czasie Mszy św. bp Jan Styrna.

    - Można powiedzieć, że piekarze w szczególnej mierze są włączeni w dzieło Boże. Kiedy Pan Jezus uczył modlitwy, zamieścił prośbę: „chleba powszedniego daj nam dzisiaj”. Potrzebował więc ludzi, którzy będą ten chleb powszedni piekli, aby ten chleb był dostępny dla wszystkich, aby nikt nie chodził głodny - kontynuował biskup.

    - Piekarze są jakby pracownikami Wielkiego Gospodarza, Ojca wszystkich ludzi. To oni przybliżają to, o czym mówi Pan Jezus w Ewangelii. Bycie współpracownikiem Bożym w dawaniu chleba to naprawdę coś pięknego. Warto ten zawód pełnić nie tylko po to, by swoje zarobić, ale by z otwartym sercem służyć Bogu i ludziom.

    Bp Styrna zaapelował, żeby w tę służbę włączyć wymiar duchowy. Tak oddziaływać na ludzi, aby potrafili przyjmować chleb, którego nikt z nas by nie wymyślił, a którym jest Jezus Chrystus.

    Pan Jezus stał się chlebem. Do chleba eucharystycznego potrzebował - i wciąż potrzebuje - chleba ziemskiego.

    - Eucharystia jest światowym znakiem związku tych, którzy przygotowują chleb zwyczajny, ludzki, i on staje się - jak mówi się fachowo w liturgii - materią do powstania chleba niosącego zbawienie, materią Eucharystii - tłumaczył biskup. 

    - Można być rzemieślnikiem, pracownikiem, handlarzem, a równocześnie być apostołem - zaznaczył bp Stryna. 

    Po zakończeniu Mszy św. każdy z uczestników, wychodząc z kościoła, otrzymał chleb św. Klemensa.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół