• facebook
  • rss
  • Gość z Taizé

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 12/2017

    dodane 23.03.2017 00:00

    Aby nasza wiara była żywa, nie możemy ograniczać się jedynie do zewnętrznej pobożności.

    W wieczory takie jak dzisiejszy spotykamy się, aby jako chrześcijanie odpowiedzieć sobie na pytanie, co możemy zrobić, żeby żyć naszą wiarą na co dzień – mówił brat Wojciech do młodzieży zgromadzonej w kościele św. Rafała Kalinowskiego w Elblągu.

    Brat Wojciech przyjechał z Taizé, małej francuskiej miejscowości. Należy do słynnej wspólnoty ekumenicznej założonej przez brata Rogera w 1940 roku. Duchowny wyjaśniał, że pierwszym krokiem ku temu, aby nasza wiara była żywa, jest staranie się, by nie ograniczać się jedynie do pięknych słów i zewnętrznej pobożności. – Ona jest oczywiście ważna, ale musimy też odpowiedzieć sobie na pytanie, w jaki sposób możemy się głębiej angażować w Kościele na rzecz drugiego człowieka. Na rzecz tych ludzi, którzy tu są, szczególnie potrzebujących i najuboższych. Podczas spotkania z młodzieżą duchowny z Taizé opowiedział także o swoim powołaniu oraz o tym, jak trafił do francuskiej wioski i tamtejszej wspólnoty. Brat Wojciech mówił, że spotkania młodzieży w Taizé, jak i te odbywające się na całym świecie, utrzymane w tej duchowości, pomagają przezwyciężać różnice pomiędzy chrześcijanami. – Takie doświadczenie spotkania z innym człowiekiem pozwala nam odkryć powszechność Kościoła i zrozumieć, że Chrystus i Ewangelia są tym, co nas jednoczy. Na spotkaniach Taizé często pojawiają się także młodzi ludzie, którzy szukają swojej życiowej drogi. – Bardzo często są na początku drogi wiary, stawiają wiele pytań. Czasem mają więcej wątpliwości niż odpowiedzi na te pytania. To wszystko jest czymś bardzo inspirującym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół