• facebook
  • rss
  • Niesiemy nasz własny krzyż

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 13/2017

    dodane 30.03.2017 00:00

    Misterium kończy się wyrokiem Piłata. Później ruszamy ulicami rozważać mękę Pańską.

    Już od trzech lat rekolekcje wielkopostne w naszej parafii rozpoczyna Droga Krzyżowa ulicami miejscowości. W tym roku postanowiliśmy zrobić coś dodatkowego – mówi ks. Sławomir Nita, proboszcz parafii MB Nieustającej Pomocy w Drulitach. – Tegorocznej Drodze Krzyżowej oprócz rozważań towarzyszy także misterium przygotowane przez naszych parafian. Jak wyjaśnia kapłan, dzięki takiemu nabożeństwu wierni są w stanie głębiej przeżyć rozważanie Męki Pańskiej i mocniej zaangażować się w życie wspólnoty. Wierni chętnie włączali się w przygotowanie przedstawienia. – Biorą w nim udział zarówno dorośli, jak i młodzież oraz dzieci – opowiada kapłan. – Ja na przykład będę odgrywał Judasza – mówi Leszek Zakwiński. – Nie jest to chwalebna postać, no ale przecież ktoś musiał się w nią wcielić – dodaje.

    Podobnie jest z postacią Piłata. Tę niewdzięczną rolę wziął na siebie Jan Lembiecki. – Po tym jak Piłat skazuje Pana Jezusa na śmierć, kończy się nasze przedstawienie i wszyscy ruszamy ulicami naszej miejscowości, modlić się i rozważać stacje Drogi Krzyżowej – opowiada. Parafianie bardzo cieszą się, że tegoroczne rekolekcje rozpoczynają się w taki sposób. – Ksiądz Sławek potrafił z nas wykrzesać dużo dodatkowego dobra. I dlatego kiedy proponuje takie inicjatywy, z radością się zgadzamy – mówi Teresa Bryguła. – Mieszkańcy chętnie zgadzają się grać, ale również z ochotą przychodzą na nabożeństwa takie jak dzisiejsze. Pani Teresa podkreśla, że jest dumna ze swojej córki, która w misterium odgrywa rolę anioła pocieszającego Pana Jezusa podczas modlitwy w Ogrójcu. – Nasza młodzież bardzo sumiennie przygotowywała się do tego przedstawienia, więc jesteśmy spokojni, że wszystko wyjdzie bardzo dobrze – uśmiecha się Regina Gniado.

    Wierni przeszli do 14. stacji Drogi Krzyżowej ulicami Drulit, na zmianę niosąc duży drewniany krzyż. Nabożeństwo miało charakter ekspiacyjny. Narzędzie męki Chrystusa wykonali Stanisław Gulski i Marian Iwaniak.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół