• facebook
  • rss
  • Ta droga jest jak życie

    Łukasz Sianożęcki Łukasz Sianożęcki

    dodane 01.04.2017 10:40

    Walcząc ze swoimi słabościami i niemocami, idziemy po to, aby wzmocnić swoją wiarę. I żeby przeżyć coś, czego bez ekstremalnych warunków nie da się doświadczyć.

    Choć z nazwy nie jest ekstremalna, wysiłek, jaki należy w nią włożyć, nie należy do najmniejszych. Prabucka Nocna Droga Krzyżowa odbyła się już po raz drugi.

    – Wybrałam się na nią, aby przeżyć to nabożeństwo inaczej niż w kościele – mówi Anna Wróbel, uczestniczka pierwszej edycji. – Odległości między rozważaniami stacji są duże, jesteśmy sami ze sobą, w milczeniu, więc naprawdę jest czas, aby dobrze rozważyć drogę Pana Jezusa na Golgotę.

    Dużą część osób na NDK przyciągnęła ciekawość. Tak było w przypadku Małgorzaty Sulikowskiej. – Najpierw zastanawiałam się, czy w ogóle dam radę przejść taki odcinek. Po błocie, w nocy i w chłodzie – opowiada. – Dopiero później przyszła refleksja, że walcząc z tymi swoimi słabościami i niemocami, idziemy ostatecznie po to, aby wzmocnić swoją wiarę. I żeby przeżyć coś, czego bez ekstremalnych warunków nie da się doświadczyć.

    Hasłem tegorocznej NDK są słowa obecnego roku duszpasterskiego: "Idźcie i głoście". – Dlatego też idziemy po to, aby zademonstrować innym, że siedzenie w domu i słuchanie Drogi Krzyżowej w radiu lub oglądanie w telewizji, choćby była najpiękniejsza, to nie jest do końca to samo – uważa Waldemar Sulikowski. – Aby Go spotkać, trzeba z Nim spróbować pobyć sam na sam. I na tej Drodze Krzyżowej jest na to duża szansa.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół