• facebook
  • rss
  • Nasza biało-czerwona

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 17/2017

    dodane 27.04.2017 00:00

    Swoje przywiązanie do barw narodowych możemy wyrażać na różne sposoby.

    Pamiętam dokładnie, jak moja mama przed każdym świętem otwierała szafkę z najlepszymi obrusami i wyciągała stamtąd biało-czerwoną flagę – wspomina pan Łukasz z Kwidzyna. – Nabożeństwo i pietyzm, z jakim sięgała po ten kawałek materiału, wywarły na mnie ogromne wrażenie i nauczyły szacunku do barw narodowych bardziej niż cokolwiek innego.

    Już wkrótce 2 maja, Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. W tę ustanowioną już przed ponad 13 laty uroczystość staramy się oddać hołd naszym narodowym barwom. Najczęściej czynimy to poprzez wywieszenie flagi na domach, w oknach czy balkonach mieszkań. Organizowane są również akcje i manifestacje patriotyczne. Popularne staje się także noszenie kokardy narodowej. Zwyczaj ten spopularyzował prezydent Lech Kaczyński i jest on kontynuowany przez jego następców do dziś. A jak celebrowanie przywiązania do bieli i czerwieni wygląda w naszym regionie? – Przykro to mówić, ale nie jest najlepiej – stwierdza pan Maciej z Elbląga. – Kiedy przejdzie się po ulicach naszego miasta 11 listopada czy 15 sierpnia, to flagi można na palcach policzyć. Nie sądzę, żeby 2 maja miało być lepiej – dodaje. Czy to oznacza brak szacunku? – Jest to na pewno brak pamięci. A przecież jeśli chcemy komuś z naszych bliskich okazać szacunek, to o nim pamiętamy w dniu jego urodzin czy jakichś rocznic. – zauważa pan Maciej. W ocenie pani Mirosławy nie oznacza to jednak braku przywiązania do barw narodowych. – Bardzo lubimy się nimi szczycić, gdy np. polscy sportowcy osiągają jakieś sukcesy – zwraca uwagę. – Doskonale było to widać w czasie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej, które rozgrywały się w naszym kraju – przypomina pan Jacek. – Jako kibic nie widzę nic złego w takim okazywaniu swojego przywiązania do flagi. Chciałbym jednak, aby taki okołosportowy patriotyzm nie zastępował nam tego związanego z upamiętnianiem dat ważnych dla całego społeczeństwa. Mam nadzieję, że to nie będzie zmierzało w tę stronę. Swój szacunek do polskiej flagi można również okazać, biorąc udział np. w marszach czy pochodach. W ubiegłym roku, aby uczcić jej święto, ulicami Starego Miasta w Elblągu przemaszerowało kilkaset osób. Na czele pochodu harcerze i uczniowie klas mundurowych nieśli kilkudziesięciometrową flagę, która na zakończenie marszu zawisła na Bramie Targowej. Choć to jedno z najmłodszych świąt państwowych, to – jak mówili zgodnie uczestnicy pochodu – stało się ono dla nich jedną z ważniejszych tego typu uroczystości. – Jak długo będę mógł, będę szedł w pochodzie. I choćby już nikt inny nie wywieszał flagi, ja będę to robił w dalszym ciągu – uśmiecha się pan Łukasz. Starajmy się jak najgodniej uczcić ten wyjątkowy dzień. Także w wielu innych państwach święto flagi już dawno znalazło swoje miejsce w kalendarzu. Obchodzą je między innymi Stany Zjednoczone, Finlandia, Meksyk, Ukraina i Litwa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół