• facebook
  • rss
  • Majowe u św. Urszuli

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 22/2017

    dodane 01.06.2017 00:00

    – Przypomina się dzieciństwo, kiedy ze wszystkimi dzieciakami z wioski chodziliśmy w maju pod figurę i śpiewaliśmy wszystkie pieśni maryjne, jakie tylko znaliśmy – mówi pani Janka.

    Tak właśnie wyglądało tegoroczne „Majowe w rejonach” w parafii św. Urszuli Ledóchowskiej w Malborku. – Na to, aby odprawiać nabożeństwo majowe w swoich rejonach parafialnych, wpadliśmy w czasie układania Programu Odnowy Parafii – mówi ks. Józef Miciński, proboszcz.

    – Normalnie odprawiamy je codziennie w kościele, ale pomyśleliśmy, że w ostatnią niedzielę maja spotkamy się wśród swoich znajomych z bloku, osiedla i przy figurze lub obrazie Maryi będziemy się do Niej wspólnie modlić. I to zadziałało. Wierni z tej malborskiej parafii modlili się w sześciu różnych rejonach. Własnoręcznie przygotowali ołtarzyki z figurą lub obrazem Matki Bożej, najczęściej ozdobione kwiatami i z zapalonymi świecami. – Z roku na rok jest nas na tych nabożeństwach coraz więcej. To bardzo cieszy – przyznaje pani Marianna. – A rzeczywiście wracają wspomnienia, bo kiedy byłam dzieckiem, w mojej wiosce pod Łomżą było zbyt daleko do kościoła, by być tam codziennie, więc majowe pod figurą to było coś normalnego. – Dziś spotykamy się także, aby dać świadectwo naszej wiary i być może poruszyć sumienia tych, którzy nas zobaczą, a nie modlą się z nami – zauważa pani Janka. – Robimy to także po to, aby pobyć ze sobą w radosnej atmosferze i lepiej się poznać. Po wspólnej modlitwie był również czas na kawę i ciasto.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół