• facebook
  • rss
  • Także o powrotach

    Agata Bruchwald Agata Bruchwald

    dodane 14.06.2017 07:45

    Kraina łagodności zagościła w sali „U św. Ducha”.

    - Poezja śpiewana jest terminem silnie zakorzenionym w polskiej kulturze i muzyce rozrywkowej. Na świecie wykonawcy wykonujący piosenkę autorską czy poezję śpiewaną często uznawani są za wykonawców folkowych lub folk-rockowych. Do tej grupy zalicza się m.in. Boba Dylana, Leonarda Cohena. Bliska gatunkowi poezji śpiewanej jest także muzyka francuska reprezentowana m.in. przez Edith Piaf. A także przez twórczość bardów takich jak Bułat Okudżawa, Włodzimierz Wysocki, Jacek Kaczmarski i Przemysław Gintrowski - wymieniał Jan Brzozecki, prowadzący koncert Ewy Ostrowskiej zatytułowany „Dzika Róża”. Odbył się on we wtorkowy wieczór 13 czerwca w Bibliotece Elbląskiej w sali „U św. Ducha”.

    - Drodzy państwo dzisiaj mija 20. rocznica śmierci Bułata Okudżawy. Myślę, że utwór, który usłyszycie za chwilę będziemy śpiewać wszyscy. Rozpoczną go Ewa i Wiktoria Ostrowskie. Słowa napisał Jacek Kaczmarski, a muzykę Przemysław Gintrowski - „Powrót” - zapowiedział prowadzący.

    Ewa Ostrowska mieszka w Elblągu. Pochodzi ze Starogardu Gdańskiego, przez wiele lat była związana z Tczewem. Pracuje jako nauczycielka. Jej talent doceniono wielokrotnie. W czasie recitalu, jaki odbył się w sali „U św. Ducha” na scenie towarzyszyła jej córka - Wiktoria. 

    W czasie koncertu „Dzika Róża” Ewa Ostrowska wykonała utwory autorstwa m.in. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Juliana Tuwima, Agnieszki Osieckiej, Grażyny Zakrzewskiej. Muzykę do nich skomponowali Sławomir Kołtuń i Grzegorz Holewiński.

    Licznie przybyła do biblioteki publiczność wysłuchała również wierszy Grażyny Zakrzewskiej. Przeczytała je sama autorka. Publiczność mogła też obejrzeć obrazy Ewy Niewolskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół