• facebook
  • rss
  • Święty Antoni częstuje kawą

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 25/2017

    dodane 22.06.2017 00:00

    – Ten napój ma naprawdę cudowne właściwości – przekonuje ks. Marek Żmudziński.

    Takiej kawy, jak w Polszcze, nie ma w żadnym kraju – pisał poeta. A takiej kawy, jak ta serwowana w Mikołajkach Pomorskich, to i w „Polszcze” nie powstydziłby się żaden szlachecki dwór. „Kawa Cud u św. Antoniego” – tradycyjny odpust ku czci św. Antoniego z Padwy w takiej formie odbył się już po raz 15.

    – Ta nasza kawa to prawdziwy cud, bo od tylu lat gromadzi nas w ten dzień – mówi ks. Marek Żmudziński, pomysłodawca świętowania. – Jest wprawdzie tylko pretekstem, ale można powiedzieć, że to dzięki niej tworzymy wspaniałą wspólnotę zgromadzoną wokół świętego Antoniego – mówi z dumą. Świętowanie rozpoczęła Suma odpustowa, w tym roku pod przewodnictwem ks. inf. Jana Oleksego. Homilię wygłosił ks. Żmudziński, który był gościem specjalnym odpustu, a wcześniej przez 15 lat proboszczem parafii w Mikołajkach. – To naprawdę wspaniałe przeżycie móc tu być znów z wami po półtorarocznej przerwie – mówił z nieukrywanym wzruszeniem w głosie. Ks. Marek, który dziś jest dziekanem Wydziału Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, podkreślał, że mikołajska wspólnota wciąż obecna jest w jego myślach. – Jeśli mam jakieś sny, to trzy na pięć z nich są o Mikołajkach – dodawał z uśmiechem. Po Mszy Świętej odbył się festyn parafialny. Wszyscy, którzy przybyli na odpust mogli spróbować nie tylko tytułowej kawy, ale także ciasta przygotowanego przez parafian. Na scenie przy kościele zaprezentowali się artyści z przedszkola, szkoły, Gminnego Ośrodka Kultury, a także z zespołów parafialnych i rodzinnych. Główny koncert dnia dała orkiestra dęta z Niemiec. Pochodzi z parafii katolickiej pw. Świętej Rodziny w Matgendorf w Meklemburgii. Muzycy grali także w trakcie Mszy Świętej. – Myślę, że szczególnym wyzwaniem było dla nich nauczenie się naszych polskich pieśni religijnych, które wykonali właśnie w trakcie Eucharystii – mówi ks. Marek Karczewski. W „Kawie Cud” wzięli udział nie tylko mieszkańcy Mikołajek, ale również przyjezdni z okolicznym miejscowości. Na placu przy kościele wspólnie świętowało i bawiło się w sumie kilkaset osób.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół