• facebook
  • rss
  • Kochamy Polskę. Po prostu

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 29/2017

    dodane 20.07.2017 00:00

    Czym innym jest słuchać o kraju na lekcji w szkole, a czym innym doświadczać go na własnej skórze.

    Kiedy Renata wchodzi do sklepu w Sztumie, ekspedientka wita ją jak stałą klientkę, choć dziewczyna jest w mieście tylko kilka dni w roku. – Pamiętam cię. Jesteś z Białorusi – mówi z uśmiechem sprzedawczyni. – Wiem, że Sztum to niewielkie miasteczko i wszyscy się znają. Gdy pojawia się nowa twarz, od razu to odnotowują. Mieszkańcy za każdym razem witają nas bardzo serdecznie. To naprawdę miłe – opowiada dziewczyna.

    Renata wraz z 40-osobową grupą dzieci i młodzieży z Brasławia na Białorusi jak co roku gości w podsztumskich Barlewiczkach. Przyjeżdżają na zaproszenie Stowarzyszenia Wspólnota Polska. – Wszystko się zaczęło od świętej pamięci marszałka Sejmu Macieja Płażyńskiego. Już około 10 lat temu udało nam się go namówić, aby sprowadzić tutaj dzieci – opowiada Piotr Stec, przedstawiciel stowarzyszenia. – Goszcząc ich tutaj, chcemy im pokazać choć odrobinę Polski i pozwolić jak najwięcej obcować z naszym językiem – dodaje. Duża część odwiedzających Sztum dzieci wywodzi się z polskich rodzin lub z rodzin o polskich korzeniach. Wszystkie uczęszczają na lekcje języka polskiego. To właśnie nauka mowy przodków jest tym, co łączy wszystkie przybyłe dzieci. Jednym z opiekunów jest Swietłana Maculewicz, nauczycielka języka polskiego. – Tutaj dzieci mają z nim stały kontakt, więc mogą się bardzo w tej materii rozwinąć – mówi pani Swietłana. – Ale przede wszystkim mają szansę zobaczyć Polskę na własne oczy, poznać polskie tradycje, spróbować polskiego jedzenia – opowiada. Najlepszą ku temu okazją jest wizyta u polskich rodzin. Mieszkańcy Sztumu zapraszają do siebie na jeden dzień odwiedzające ich miasto brasławskie dzieci. – Wszyscy przyjmują nas bardzo ciepło, dzielą się z nami opowieściami, zabierają w ciekawe miejsca, a nawet dają prezenty – opowiada Renata. – To wszystko sprawia, że czuję się tutaj jak w domu. – Rodziny chcą zawsze pokazać, co z ich perspektywy jest najpiękniejsze – zauważa P. Stec. – Niektórzy zabrali dzieci nad morze. W mojej ocenie zachowali się świetnie – chwali mieszkańców Sztumu. Samo stowarzyszenie przygotowało mnóstwo atrakcji dla gości ze Wschodu. Niemal każdy dzień jest nimi wypełniony. Dotyczą one głównie poznawania Polski. Spotykamy się z gośćmi podczas zwiedzania zamku w Sztumie. – Jutro też pozostaniemy w tych klimatach, bo odwiedzimy Malbork. Planujemy też wycieczkę do Trójmiasta, rejs statkiem na Hel, odwiedzimy Pelplin, by zwiedzić jego katedrę, Muzeum Kultury Szlacheckiej w Waplewie i wiele, wiele innych atrakcji – wylicza pan Piotr. Grupa bardzo ceni te wszystkie możliwości obcowania z polską kulturą. Najbardziej w pamięć zapadają jednak wieczory przy gitarze. – Wtedy możemy wspólnie usiąść, pośpiewać piosenki w języku polskim, recytować polskie wiersze, często wspólnie z mieszkańcami. Wtedy czujemy się jak w jednej wielkiej rodzinie – mówi pani Swietłana. – Czym innym jest to, kiedy ja dzieciom opowiadam na lekcjach w szkole o Polsce, a czym innym, kiedy mogą jej doświadczyć tak bardzo osobiście. Ale i mieszkańcy Sztumu mogą przy każdej wizycie zasmakować życia Polaków na Białorusi. – Staramy się zawsze coś ugotować po naszemu – opowiada opiekunka grupy. – Były już bliny ziemniaczane, cepeliny, przywoziliśmy słoninę i chleb czy też np. przyrządzaliśmy chłodnik brasławski. Nie litewski! Bo on bardzo się różni od naszego. Inaczej smakuje i nawet inaczej wygląda – zaznacza stanowczo. Przedstawiciele Wspólnoty Polskiej zapewniają, że to wspomnienie ojczyzny przodków, które goście z Białorusi zabiorą ze sobą, zostanie w ich sercach. – Być może nawet zechcą tu wracać na dłużej – mówi P. Stec. – Z doświadczenia wiemy, że część osób, które były tu wcześniej, starała się o podjęcie studiów w Polsce. Tak jest właśnie w przypadku Renaty. – Już od pierwszego przyjazdu tutaj myślałam, że chciałabym związać przyszłość z Polską. Dzisiaj studiuję chemię na Uniwersytecie w Białymstoku – wyjaśnia. – Tu jest naprawdę wspaniale. Ja po prostu kocham Polskę – dziewczyna uśmiecha się szeroko.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół