• facebook
  • rss
  • Jest z nami od zawsze

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 29/2017

    dodane 20.07.2017 00:00

    Jeśli ktoś zapuka do drzwi plebanii, ksiądz Stanisław zawsze poczęstuje gościa choćby kawą i ciastem.

    Wspólnota parafii św. Michała Archanioła 15 lipca 2017 roku świętowała podwójnie. Wierni przybyli do świątyni, aby uczestniczyć w uroczystościach odpustowych, ale także aby podziękować za 30 lat posługi kapłańskiej w ich wspólnocie ks. kan. Stanisława Gadziny.

    – Mieszkam w tej parafii 34 lata, więc prawie całe moje dorosłe życie jest związane z księdzem Staszkiem – opowiada Wojciech Cymerys. – Kiedy przychodził do naszej parafii, byłam jeszcze panienką. Później ksiądz Stanisław udzielał mi ślubu, chrzcił nasze dzieci, a dziś błogosławi ich małżeństwa i udziela chrztu ich potomstwu – wylicza Krystyna Borowska. Gościnność to pierwsza cecha, jaką wierni opisują u swojego proboszcza. – Jeśli ktoś zapuka do drzwi plebanii, to ksiądz nie wypuści go, nie częstując choćby kawą czy herbatą i ciastem – uśmiecha się pani Krystyna. Kapłan żyje zasadą „gość w dom, Bóg w dom”. – To pewnie dlatego, że pochodzi z gór, a przecież górale są znani z gościnności – zauważa K. Borowska. Ksiądz Gadzina potrafi także jak nikt zjednywać sobie ludzi. Pan Wojciech wspomina w związku z tym pewną anegdotę. – W tym białym domu był kiedyś bar – wskazuje budynek naprzeciwko kościoła. Pewnego dnia pod świątynię przyjechała wielka ciężarówka i trzeba było pomóc w jej rozładunku. – Ksiądz długo się nie zastanawiał. Wszedł do baru i powiedział: „Ty, ty i ty, jesteście potrzebni do pomocy”. Wskazani od razu zerwali się na równe nogi. Wstał jeszcze jeden, ale był wyraźnie „zmęczony”. Ksiądz Stanisław spojrzał na niego i powiedział: „Ty się raczej nie nadajesz”. Więc gość grzecznie usiadł – wspomina z uśmiechem pan Wojciech. Dzięki takiemu podejściu wszelkie prace w parafii przebiegały bardzo sprawnie. Sam kapłan także nie oszczędzał się w pracy. – Pamiętam, jak wcześniej latami wlokła się budowa kaplicy w Nowej Wsi. A ksiądz Stanisław ukończył ją w błyskawicznym tempie – mówi pani Krystyna. – Tak samo było z malowaniem naszego kościoła w Postolinie. Długo nie można było zebrać odpowiednich funduszy, by odnowić ten zabytkowy obiekt. Z nowym proboszczem okazało się, że jest to możliwe – dodaje pan Wojciech. – Ksiądz Stanisław jest z wami od zawsze i chyba tylko Pan Bóg wie, jak długo jeszcze tu będzie pracował – żartował w czasie homilii biskup Jacek Jezierski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół