• facebook
  • rss
  • Tydzień w Gorcach i pod Tatrami

    dodane 03.08.2017 00:00

    Doszli do Morskiego Oka, byli na Gubałówce, cały dzień pluskali się w basenach z wodami termalnymi. Takie wakacje będą długo wspominać.

    13 lipca grupa 44 dzieci z parafii św. Mikołaja w Elblągu oraz młodzież ze Szkolnego Koła Caritas działającego przy Szkole Podstawowej nr 8 wyjechały w góry. Tam spędzili kilkanaście dni. Na miejsce wypoczynku wybrali Rabkę-Zdrój.

    – Wypowiedziane kiedyś przez Wincentego Pola słowa, że „w tych chmurach i górach chłodno, lecz swobodno”, nabierają nowego znaczenia na górskim szlaku, gdy nogi odmawiają posłuszeństwa, a motywacja krzyczy „do przodu!”, bo dopiero na samym szczycie wszystko staje się widoczne. Poczucie spełnienia wypełnia ludzką duszę, dopieszczając ją radością i niekłamaną satysfakcją – opowiada Magdalena Szymańska. Pomysłodawcą i organizatorem tegorocznego wyjazdu była Agnieszka Mucha, katechetka. Z młodzieżą pojechały także Magdalena Szymańska, Barbara Podworska i Anna Wejrauch, a opieką duchowną i organizacją wędrówek w góry zajął się ks. Bartosz Grzywiński. Pierwszego dnia grupa udała się do Rodzinnego Parku Rozrywki – Rabkolandu. – Śmiechu było co niemiara! Pośród karuzel i budek z lodami dały się słyszeć wesołe rozmowy naszych kolonistów. Natomiast następny dzień obfitował w zabawy wodne, bo pojechaliśmy do pobliskich Szaflar, by tam błogo spędzić czas w termach – mówi M. Szymańska. – I było wspaniale – cieszy się Julia, uczestniczka kolonii. I dodaje, że spędziła tam niezapomniane chwile. Dzieci w wodzie mogły się pluskać do woli. Wędrowcy zwiedzili Zakopane, łącznie z Krupówkami. Wspinali się na Gubałówkę, skąd mogli podziwiać piękno gór i potęgę przyrody. Następnie udali się do sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach. Grupie udało się zobaczyć przepiękne Morskie Oko, które przywitało ich piorunami i deszczem, a następnie szczyt Maciejowej – położony w długim grzbiecie biegnącym od Turbacza. – Pomimo zmęczenia na naszych twarzach malował się uśmiech, a w głowach zajaśniała myśl, że „ja też mogę wspinać się na wyżyny” – zapewnia M. Szymańska. O Panu Bogu w czasie wędrówek i zabawy nie zapomnieli. Codziennie uczestniczyli we Mszy św., którą odprawiał ks. Bartosz. – Najbardziej zapadły mi w pamięć bajki opowiadane podczas kazań przez ks. Bartka – mówi Wojtek, jeden z uczestników kolonii. – Chyba nie skłamię, mówiąc, że bajki te w cudowny sposób trafiały do serc najmłodszych. Były to opowieści o złym i dobrym wilku, uczcie królewskiej, uszach, które zawsze muszą być gotowe na przyjęcie słowa Bożego. Dzieci czekały na kolejne historie, chcąc więcej i więcej – uzupełnia M. Szymańska. Do Elbląga wrócili 21 lipca. Dzieci wraz z opiekunami, spragnieni kolejnych przygód, szykują się na kolejny wyjazd. Tym razem zimowy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół