• facebook
  • rss
  • Rowerzysta, nie egoista

    Łukasz Sianożęcki

    |

    Gość Elbląski 32/2017

    dodane 10.08.2017 00:00

    Jezusa można odnaleźć wszędzie, także podróżując na dwóch kółkach.

    Żegnają ich z pewnym smutkiem, ale i podziwem. – Smutek bierze się stąd, że nie możemy wyruszyć z nimi, a podziw z tego, że wiemy, jakiego trudu się podejmują – mówi pan Marian, który przyszedł pożegnać uczestników VIII Pielgrzymki Rowerowej Elbląg–Susz–Jasna Góra.

    137 fanów jednośladów 5 sierpnia wyjechało z kościoła Miłosierdzia Bożego w Elblągu, aby za sześć dni, po pokonaniu ponad 500 km, dotrzeć do Częstochowy. Tegoroczna pielgrzymka odbyła się pod hasłem: „I ja was posyłam...”. Pan Marian sam pielgrzymował na rowerze już trzykrotnie. – To było w latach 2010–2012 – opowiada. Do tej pory jest co roku na każdej inauguracyjnej Mszy św. i jedzie z pątnikami na pierwszy postój. – Może niech teraz pojeżdżą inni, młodsi – tłumaczy swoją decyzję o przerwie w pielgrzymowaniu. Widać jednak, że bardzo chciałby dołączyć do grupy. – Może znów pojadę w dziesiątej, jubileuszowej. – W naszym pielgrzymowaniu chcemy przede wszystkim odnajdywać Jezusa, ale również musimy dbać o siebie nawzajem – mówił ks. Krzysztof Sękuła do pielgrzymów, którzy na rowerach wyruszyli na Jasną Górę. – Jesteśmy wspólnotą i działamy według zasady: „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Jak zaznaczał ksiądz przewodnik, ta konieczność dbania o wspólnotę wynika przede wszystkim z tego, że na pielgrzymce zdarzają się różne trudne sytuacje. – Są kierowcy, którzy często jeżdżą bardzo nierozważnie. Mogą się też przydarzyć różne wypadki losowe, awarie, zasłabnięcia czy błędy. Dlatego proszę was – dbajmy o siebie. Nie bądźmy egoistami – przypominał ks. Krzysztof. Jak zauważył, ten egoizm wychodzi z nas w najbardziej prozaicznych momentach. – Na przykład przy jedzeniu. Pamiętajmy więc o tym, aby nie dbać tylko o to, by samemu mieć pełno w misce. Popatrzymy na bliźniego obok, czy on czasem czegoś nie potrzebuje – napominał. Pielgrzymi wyruszyli w drogę po Mszy św., której przewodniczył biskup elbląski Jacek Jezierski. – Wyruszacie w dzień, kiedy Kościół czci obraz Maryi, znajdujący się w jednej z trzech rzymskich bazylik większych Santa Maria Maggiore. Jest on zwany Salus Populi Romani, czyli Ocalenie Ludu Rzymskiego – mówił biskup Jacek. – My, Polacy, zwracamy się do Pani Jasnogórskiej także w podobny sposób, mówiąc często: „Ty jesteś Obroną naszego narodu”. Widzimy więc, że występuje tu pewna zbieżność. Podobnie jak mieszkańcy Rzymu posiadamy doświadczenia historyczne i religijne opieki Maryi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół