• facebook
  • rss
  • Gościnny jak wiking

    Łukasz Sianożęcki Łukasz Sianożęcki

    dodane 13.08.2017 11:30

    Najgroźniejsi wojowie średniowiecza zapraszają do... wspólnego spędzenia dnia.

    Jak co roku elbląską Wyspę Spichrzów opanowali wikingowie. Współcześni przedstawiciele tego wojowniczego plemienia rozbili tam swój obóz i oddawali się codziennym zajęciom i rozrywkom. Dzisiejsi wikingowie są jednak dużo bardziej gościnni niż ci sprzed kilku wieków, gdyż do swojego obozu zaprosili inne średniowieczne ludy, ale także licznych zwiedzających.

    Wszyscy, którzy w obecny weekend przybywają na Wyspę Spichrzów, mają szansę na żywo doświadczyć historii sprzed kilku stuleci. - Jesteśmy tutaj co roku - mówi pan Walerian, który do wikińskiej osady przyprowadza całą rodzinę. - Lubimy ten klimat i to, że możemy się poczuć jak w dawnych czasach - opowiada.

    Córki wraz z mamą najbardziej lubią oglądać stoiska ze starodawną, ręcznie wyrabianą biżuterią. Głowa rodziny czeka z kolei głównie na walki pomiędzy wojownikami. - Są bardzo widowiskowe i widać, że uczestnicy angażują się naprawdę. Zbroje i miecze są prawdziwe, tak samo jak rany i sińce, które widać już po walkach - emocjonuje się pan Walerian.

    Obok rycerskich potyczek odwiedzający mogą obejrzeć również m.in. toczenie głazów dla Kormaka czy też scenkę historyczną zakończoną bitwą. Samemu zaś można było wziąć udział w konkursach plebejskich, zwiedzaniu obozu z przewodnikiem, a nawet w próbie pobicia rekordu Polski w kręceniu liny portowej sposobem znanym ze średniowiecza.

    Tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Wikingów był już dziewiątą z kolei imprezą tego typu, która zagościła w Elblągu. Zwyczajem jest też, że obok wojów z naszego regionu na festiwal przybywają również goście z zagranicy m.in. z Ukrainy czy Rosji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół