• facebook
  • rss
  • Z muszlą po brązową odznakę

    dodane 17.08.2017 00:00

    Co miesiąc pokonują fragment szlaku. Do końca zostały już tylko dwa odcinki.

    Jest to wspaniała wędrówka, zarówno pod względem przeżyć estetycznych, jak i duchowych – mówiła przed rozpoczęciem pielgrzymki z Próchnika do Elbląga Tamara Frączkowska, organizatorka comiesięcznych wypraw Pomorskim Szlakiem św. Jakuba. Miłośnicy Camino 12 sierpnia wyruszyli spod kościoła pw. św. Antoniego z Padwy w Próchniku, aby przemierzyć ok. 20 km przez tereny Szwajcarii Próchnickiej i Bażantarni.

    – To krótka trasa, więc idziemy w spokojnym tempie. Bierzemy ze sobą wygodne buty, coś do picia i do jedzenia, czapeczkę na głowę i sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje bezpieczeństwo – opowiadała pani Tamara. Jak wyjaśniała organizatorka, obecna wędrówka jest przejściem kolejnego etapu pomorskiego Camino, które to przejścia organizowane są co miesiąc. – W poprzednich miesiącach szliśmy z Fromborka do Braniewa, potem z Braniewa do Próchnika. W następnych miesiącach planujemy przejść z Elbląga do Nowego Dworu Gdańskiego, a sezon zakończymy przejściem z Nowego Dworu do Niedźwiedzicy – wymienia. Po przebyciu tych wszystkich odcinków i uzbieraniu odpowiednich pieczątek w paszporcie pielgrzyma caminowicze otrzymają brązową odznakę Pomorskiego Szlaku św. Jakuba. Wśród uczestników tej wyprawy byli debiutanci, ale także weterani, którzy już kilkukrotnie pokonali hiszpańskie i portugalskie szlaki do Santiago de Compostela. Sierpniowe pielgrzymowanie zakończyło się przy katedrze pw. św. Mikołaja w Elblągu. Tam na wędrujących czekała niespodzianka – stary wizerunek św. Jakuba.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół