• facebook
  • rss
  • Sztuka układania kłosów

    Agata Bruchwald

    |

    Gość Elbląski 35/2017

    dodane 31.08.2017 00:00

    Wykonać wieniec dożynkowy z roku na rok jest coraz trudniej. Musi on być inny, piękniejszy niż ten z ubiegłego roku. Podołać temu wyzwaniu nie jest łatwo.

    Tradycyjny wieniec dożynkowy ma cztery ramiona. Symbolizują one cztery strony świata, cztery pory roku. Każde ramię przyozdobione jest kłosami innych zbóż. Wieniec wieńczy korona. Obecnie wieńce to dzieła sztuki. Przybierają różne kształty. Wykonujący je prześcigają się w pomysłowości. Co roku modne jest coś innego. Są one piękne.

    Jednak czy to wciąż tradycyjny wieniec dożynkowy? Panie ze Stowarzyszenia Kobiet Gminy Stare Pole „Tradycja” w Złotowie wieńce dożynkowe robią od lat. Znają się na tym i wiedzę na ten temat starają się wciąż zgłębiać. Beata Papieska zaznacza, że tu źródłem wiedzy nie jest internet. Sięga się do literatury, najlepiej starych, wydanych przed laty książek. Tegoroczny wieniec ze Złotowa będzie miał sześć pałąków, czyli tradycyjny nie będzie. Wykonywanie go rozpoczęło się w pierwszych dniach sierpnia. – Spotykamy się popołudniami, bo wcześniej niektóre koleżanki pracują. Są też obowiązki domowe – mówi Elżbieta Kołodziej. Najczęściej spotykają się w grupie 4–6 osób. – Lubimy to robić, choć zajmuje nam to całe wakacje. Tak naprawdę prace nad wieńcem rozpoczynają się tuż przed żniwami. Zanim kombajny wjadą na pola, należy zebrać kłosy. By były one jak najlepsze, trzeba zrobić to w odpowiednim momencie i skosić je kosą. – W tym roku kosiłyśmy przy samej ulicy. Ludzie z samochodów dziwnie na nas patrzyli. Trzy kobiety z kosami. Co one robią? Wyglądało to ciekawie – wspomina z rozbawieniem Regina Żółkiewska. Następnie kłosy są sortowane, wiązane i wieszane. Kiedy już wyschną, ponownie się je przebiera. Do wieńca trafiają tylko te najpiękniejsze. Wieniec ze Złotowa każdego roku jest inny i powstaje na innym szkielecie. I to jest jedyny element, jaki w tej pracy wykonuje mężczyzna. Do niego należy zespawanie szkieletu zaprojektowanego przez panie. Tegoroczny wieniec przyozdobiony jest kłosami pszenicy i jęczmienia. Pęczki składające się z 20 kłosów są przykładane – jeden przy drugim – do ramion wieńca. By wieniec pięknie wyglądał, muszą być równe. Podobnie powstaje podstawa. Korona jest wyklejana. Wieniec zostanie zaprezentowany w czasie dożynek gminnych oraz wojewódzkich. Będzie on przewożony, dlatego projektując go, należało uwzględnić wymiary samochodu, jakim będzie transportowany. Członkinie stowarzyszenia wieniec dożynkowy wykonują każdego roku, bo taka jest tradycja. – Jak nie my, to kto go zrobi? Młodsi przyjdą, popatrzą, pochwalą. Ale uczyć się go pleść nie chcą – przyznaje pani Elżbieta. W ocenie pań, dzieje się tak, bo wiele osób nie może zrozumieć, że można coś robić za darmo, do tego poświęcać temu tak wiele czasu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół