Nowy numer 16/2018 Archiwum

Stawiam na Boga

– Poznanie charyzmatu Ruchu Światło–Życie pozwoliło mi spojrzeć na Maryję jako na wzór do naśladowania. Wcześniej modliłam się za Jej wstawiennictwem, ale przez myśl mi nie przeszło, że mam Ją naśladować – mówiła Monika.

Była ona jedną z osób, które w czasie Diecezjalnego Dnia Wspólnoty opowiedziały o duchowości maryjnej w swoim życiu. Monika od 11 lat należy z mężem do Domowego Kościoła. Matka Boża od zawsze była obecna w jej życiu, choć przed wstąpieniem do Domowego Kościoła – jak oceniła – jej wiara była powierzchowna, ograniczała się do niedzielnej Mszy św. W konsekwencji spojrzenie na Maryję było zupełnie inne niż to dzisiejsze.

– Przez rodziców miałam przekazaną wiarę w Boga, który za dobre wynagradza, a za złe karze. Nie mówiono mi o Bożej miłości – mówiła Monika. I przyznała, że do Boga modliła się głównie za wstawiennictwem Maryi. Dziś świadomość tego, że ma Ją także naśladować, daje jej siłę i uczy wierzyć Bożym obietnicom. W pewnym momencie Monice zaczęło wydawać się, że Maryja w jej życiu została odsunięta na dalszy plan. – Bo tak naprawdę pokazała mi, że to Jezus, Jej Syn, ma być na pierwszym miejscu. Tak też się stało. Będąc w Domowym Kościele, osobistą więź buduję z Jezusem, ale Maryja, wbrew pozorom, nie jest gdzieś z boku. Cały czas mi towarzyszy, wskazuje na Chrystusa – opowiadała. Ta obecność ma znaczenie w codzienności. Każdą trudną sytuację Monika przeżywa z Bogiem. Maryja zaś wyprosiła jej potrzebne łaski po urodzeniu pierwszego dziecka i stracie drugiego. Jest z nią, gdy walczy z chorobą trzeciego dziecka. – Maryja uczy mnie radosnej służby – podkreśliła Monika. Diecezjalny Dzień Wspólnoty odbył się pod hasłem „Niepokalana – wzór nowego człowieka”. Zaproszeni do uczestnictwa w nim zostały małżeństwa należące do Domowego Kościoła oraz młodzież ze wspólnot oazowych. Konferencję do małżeństw wygłosił ks. Przemysław Demski, moderator DK. Wskazał, że w Kościele wciąż potrzebujemy wspólnot silnych wiarą. – Wiarą przeżywaną na zasadzie naszej silnej relacji w stosunku do Pana Boga. Nie jesteśmy Kościołem tylko dzięki wspólnocie, bo tak bylibyśmy tłuszczą. Jesteśmy Kościołem, bo każdy z nas gdzieś, kiedyś w swoim życiu postanowił, że chce obrać Jezusa jako Pana i Zbawiciela. To był mój, twój konkretny wybór: stawiam na Boga, za Nim chcę iść, z Nim chcę kształtować swoje życie – mówił ks. Przemysław.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma